Brazylia wraca do gry, od razu wielki hit. Ancelotti zapowiada. "Nie ma odwrotu"
W niedzielny wieczór czasu polskiego rozpoczęła się faza pucharowa piłkarskich mistrzostw świata. Oznacza to, że o dalszej grze decydować będzie już tylko jeden mecz. Małym hitem będzie starcie Brazylii z Japonią w ramach 1/16 finału. Powagę tego starcia podkreślił już Carlo Ancelotti, selekcjoner popularnych "Canarinhos".

Po ponad dwóch tygodniach walki w fazie grupowej w końcu nadszedł czas na fazę pucharową i walkę "o wszystko" w każdym meczu. Do 1/8 w niedzielny wieczór awansowali już Kanadyjczycy, którzy po golu w ostatnich minutach ograli 1:0 Republikę Południowej Afryki.
W poniedziałek natomiast odbędzie się jeden z najciekawszych spotkań 1/16 finału. O godz. 19:00 zmierzą się ze sobą Brazylia oraz Japonia. Znani "Canarinhos" w grupie C byli niepokonani i po remisie z Maroko (1:1) oraz ograniu 3:0 Haiti i Szkocji zajęli 1. miejsce. Kadra z Azji również nie zaznała jeszcze smaku porażki.
W grupie F zanotowała dwukrotnie podzieliła się punktami z rywalami (Holandią i Szwecją), a także bez większych problemów poradziła sobie z Tunezją (4:0), co poskutkowało 2. pozycją. Los chciał, że wspomniane grupy "krzyżują się" ze sobą już na etapie 1/16, a naprzeciw siebie staną właśnie Brazylijczycy i Japończycy.
Rywalizacja zapowiada się bardzo ekscytująco, a w mediach już zaznacza się, że będzie to "zabójczy mecz". Wszystko ze względu na jakość obydwu ekip, które przy łagodniejszej drabince miałyby szanse na meldunek w następnej fazie. W tej kwestii głos zabrał już opiekun kadry z Ameryki Południowej - Carlo Ancelotti. Jak przekazał, jest to spotkanie "śmierci".
- To nie jest mecz zabójczy, to mecz śmierci. Nie ma odwrotu. Brazylia ma szczęście, że ma bardzo doświadczonych zawodników. Jeśli chodzi o doświadczenie, zawodnicy doskonale wiedzą, jak przygotować się do tego meczu - powiedział cytowany przez "Mundo Deportivo".
Ancelotti ogłasza przed meczem z Japonią. "Mamy pełen szacunek"
Do tego przypomniano również niedawne starcie tych drużyn. Te zmierzyły się ze sobą w listopadzie 2025 roku, a wówczas lepsi 3:2 okazali się reprezentanci "Kraju Kwitnącej Wiśni". Włoski selekcjoner wskazuje, że było to dobre doświadczenie, a także zdradza, że przygotuje swoich piłkarzy, jakby mieli grać finał.
- To było dla nas dobre doświadczenie zobaczyć, że Japonia jest bardzo konkurencyjna, należy do najlepszych na świecie. Pokonali Anglię w marcu, mamy do nich pełen szacunek i będziemy przygotowywać się do meczu jak do finału, bo właśnie tym jest finał - uzupełnił.
Mecz Brazylia - Japonia odbędzie się w poniedziałek 29 czerwca. Pierwszy gwizdek zaplanowany jest na godz. 19:00 czasu polskiego.















