Brazylia sprowadzona na ziemię. Będą spore zmiany
Reprezentacja Brazylii przystąpi do spotkania z Haiti bez kontuzjowanego Neymara i ze świadomością, że kolejne potknięcie może wywołać prawdziwą burzę. Po rozczarowującym remisie z Marokiem piłkarze Carlo Ancelottiego nie ukrywają, że w grze zespołu potrzebne są zmiany. - Pierwsza połowa była daleka od naszych możliwości - przyznał podczas konferencji prasowej Danilo.

Przed rozpoczęciem mundialu Brazylijczycy tradycyjnie wymieniani byli w gronie kandydatów do zdobycia mistrzostwa świata. Już pierwszy mecz pokazał jednak, że pięciokrotni mistrzowie globu nie będą mieli łatwej drogi. Canarinhos zremisowali z Marokiem 1:1, a szczególnie w pierwszej połowie mieli ogromne problemy z intensywnością i organizacją gry rywali. Punkt uratowało efektowne trafienie Viniciusa Juniora.
Będzie zdecydowana reakcja
Na konferencji poprzedzającej spotkanie z Haiti Danilo przyznał, że Brazylijczycy nie mogą udawać, iż w pierwszym meczu wszystko funkcjonowało prawidłowo.
- Musimy spojrzeć prawdzie w oczy. Najlepszym sposobem, aby się poprawić, jest dokładne przeanalizowanie tego, co się wydarzyło. Pierwsza połowa była daleka od naszych możliwości i od tego, czego oczekuje się od reprezentacji Brazylii - mówił obrońca.
Brazylijscy dziennikarze najmocniej pytali o decyzje personalne Carlo Ancelottiego. Krytykowane były między innymi wystawienie Rogera Ibaneza na prawej obronie oraz postawienie w ataku na Igora Thiago. Po przerwie, kiedy na boisku pojawili się między innymi Danilo, Fabinho i Matheus Cunha, gra Brazylii wyglądała znacznie lepiej.
Wszystko wskazuje na to, że przeciwko Haiti Ancelotti dokona kilku zmian. Podczas jednego z treningów włoski szkoleniowiec sprawdzał ustawienie z Danilo, Fabinho, Bruno Guimaraesem, Luizem Henrique i Matheusem Cunhą. Oznaczałoby to nawet pięć roszad w porównaniu ze spotkaniem przeciwko Maroku.
Danilo zdradził, że podstawowy skład został już w znacznej części ustalony, ale trener wciąż zastanawia się nad obsadą kilku pozycji.
- Prawdopodobnie około 80 procent składu na piątkowy mecz jest już ustalone. Trzy albo cztery miejsca pozostają otwarte - powiedział. Z uśmiechem dodał również, że trenerzy "czasami podejmują decyzje, dla których trudno znaleźć logiczne wyjaśnienie".
W Filadelfii zabraknie Neymara. Brazylijska federacja poinformowała, że 34-letni napastnik pozostanie w New Jersey, gdzie będzie kontynuował rehabilitację po urazie prawej łydki. Piłkarz wrócił już do części zajęć z drużyną, ale sztab nie zamierza ryzykować pogłębienia kontuzji. Jego występ w ostatnim meczu fazy grupowej ze Szkocją również pozostaje niepewny.
Nic nie przychodzi im łatwo
Haitańczycy rozpoczęli turniej od porażki 0:1 ze Szkocją, ale przez długie fragmenty spotkania prezentowali się jak równorzędny przeciwnik. W końcówce byli nawet blisko doprowadzenia do remisu. Selekcjoner Sebastien Migne podkreślał, że jego drużyna nie może wychodzić na boisko ze strachem przed bardziej utytułowanymi rywalami.
- Z Haiti nic nigdy nie przychodzi łatwo - stwierdził Francuz. Przyznał jednocześnie, że na poziomie mistrzostw świata pojedynczy błąd może przesądzić o wyniku całego meczu.
Haiti wróciło na mundial po 52 latach i wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo w historii swoich występów w mistrzostwach świata. Migne zapowiadał jeszcze przed rozpoczęciem turnieju, że jego piłkarze nie przyjechali wyłącznie po to, aby "uzupełnić stawkę", lecz chcą pozostawić po sobie ślad i walczyć o awans.
Spotkanie Brazylia - Haiti zostanie rozegrane w piątek, 19 czerwca, na Lincoln Financial Field w Filadelfii. Początek o godzinie 20.30 czasu lokalnego, czyli o 2.30 w nocy z piątku na sobotę czasu polskiego. Brazylia ma po pierwszej kolejce jeden punkt, natomiast Haiti pozostaje bez punktów.






![Czeski finał Wimbledonu. Najlepsze zagrania finalistek [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N16VAN5O4GXE5-C401.webp)




