Bojkot Iranu stał się faktem, doszło do zatrzymania. Jasna wiadomość do FIFA
Sytuacja związana z udziałem Iranu na najbliższych mistrzostwach świata ponownie bardzo się skomplikowała. Irańska delegacja zbojkotowała czwartkowy Kongres FIFA w Vancouver. Tamtejsze media poinformowały o "niedopuszczalnym zachowaniu" kanadyjskich urzędników imigracyjnych, którzy mieli nie wpuścić do kraju osób powiązanych z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej. FIFA już zareagowała na ten incydent.

Kibice piłkarscy po raz kolejny są świadkami sytuacji, w której sytuacja polityczna bardzo mocno łączy się z nadchodzącym sportowym świętem. Tuż przed mundialem organizowanym w USA, Kanadzie oraz Meksyku FIFA stanęła przed poważnym problemem. Wszystko spowodowane jest konfliktem zbrojnym na Bliskim Wschodzie, w którym USA jest żywo zaangażowana jako jeden z przeciwników Iranu - jednego z uczestników tegorocznych mistrzostw świata.
Niedługo po rozpoczęciu konfliktu w światowych mediach pojawiły się spekulacje na temat udziału Irańczyków na mundialu. Zakładano wiele scenariuszy dotyczących ewentualnego wycofania się tego zespołu z imprezy, co w praktyce oznaczałoby odmowę przyjazdu do USA, kraju jednego z agresorów. Irańczycy złożyli już wniosek do FIFA o przeniesienie jej spotkań poza terytorium USA, lecz z powodów logistycznych ta prośba została odrzucona.
Jednym ze scenariuszy, które w Polsce cieszyły się szczególnym zainteresowaniem, było rozegranie turnieju barażowego, którego triumfator wskoczyłby do turnieju w miejsce Iranu. Jedną z drużyn rozpatrywanych pod tym kątem była kadra prowadzona przez Jana Urbana.
Zawrzało w Kanadzie. Irańczycy zbojkotowali Kongres FIFA w Vancouver
Prezydent FIFA Gianni Infantino od początku studził nastroje jasno wskazując, że Iran na pewno pojawi się na mundialu. W podobnym tonie wypowiedziała się również rzeczniczka irańskiego rządu Fateme Mohadżerani, która cytowana przez Al-Dżazira ogłosiła, że poczyniono wszelkie niezbędne przygotowania, by ich reprezentacja piłkarska wzięła udział w światowym czempionacie.
W momencie gdy sytuacja zaczęła się względnie stabilizować, wybuchł kolejny skandal z Irańczykami w roli głównej. Delegacja tamtejszej federacji ostatecznie nie weźmie udziału w czwartkowym Kongresie FIFA, który ma się odbyć w kanadyjskim Vancouver. Jak poinformował Reuters, powołując się na irańską agencję informacyjną Tasnim, trzech przedstawicieli irańskiej federacji zdecydowało o bojkocie kongresu ze względu na "niedopuszczalne zachowanie" urzędników imigracyjnych na lotnisku w Toronto.
W skład delegacji wchodzili prezes federacji Medhi Taj, sekretarz generalny Hedayat Mombeni oraz jego zastępca Hamed Momeni - opuścili oni Kanadę pierwszym możliwym samolotem pomimo posiadania ważnych wiz uprawniających do udziału w Kongresie FIFA.
Zdaniem Irańczyków Taj, będący w przeszłości członkiem Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), oraz pozostali członkowie federacji mieli zostać "obrażeni" przez Kanadyjczyków. Zgodnie z tamtejszymi przepisami prawnymi IRGC od 2024 roku jest traktowana jako organizacja terrorystyczna. Kanadyjski rząd cytowany przez Reutera stanowczo oświadczył, że członkowie IRGC nie mają wstępu na terytorium ich państwa.
FIFA została poinformowana o całej sprawie. Światowa federacja piłkarska wyraziła "ubolewanie" oraz oświadczono plany zaaranżowania spotkania z Infantino w Zurychu. Można być jednak pewnym, że ten incydent odbije się głębokim echem tuż przed startem MŚ.
Zobacz również:















