Argentyńczycy pod lupą FBI. Poważne oskarżenia, trwa śledztwo
Egipskie media mocno rozpisują się na temat meczu 1/8 finału mistrzostw świata przeciwko Argentynie i kontrowersyjnych decyzji zespołu sędziowskiego pod koniec drugiej połowy spotkania. Tymczasem argentyńscy dziennikarze żyją skandalem, który światło dzienne ujrzał jeszcze przed wyjściem "Albicelestes" na murawę. FBI prowadzi bowiem dochodzenie ws. domniemanego prania pieniędzy przez Argentyński Związek Piłki Nożnej.

Tuż przed najważniejszymi meczami mistrzostw świata w piłce nożnej zagraniczne media przekazały zaskakujące informacje. Jak donosi argentyński portal "La Nacion", prokuratorzy federalni oraz agenci Federalnego Biura Śledczego (FBI) zaczęli zbierać zeznania na temat działalności finansowej Argentyńskiego Związku Piłki Nożnej pod wodzą Claudio Tapii w Stanach Zjednoczonych. Działacze mieli rzekomo dopuścić się prania pieniędzy, a dziennikarze twierdzą, że doniesienia na temat nielegalnych działań federacji potwierdzić miały dwa źródła mające bezpośrednią wiedzę o tym, co dokładnie się wydarzyło.
Sytuacja jest naprawdę poważna - mowa bowiem o kwocie przekraczającej 300 milionów dolarów, a więc około 1,13 miliarda złotych. Departament Sprawiedliwości obecnie stara się określić, czy transakcje Argentyńczyków przeprowadzane za pośrednictwem amerykańskich banków i firm rzeczywiście były niezgodne z prawem. W jednym ze spotkań udział wziąć miał biznesmen Guillermo Tofoni. Mężczyzna jednak nie potwierdził swojego uczestnictwa.
Śledczy zastanawiają się nad wezwaniem byłych urzędników rządu Javiera Milei, którzy mieli dostęp do wrażliwych informacji na temat Argentyńskiego Związku Piłki Nożnej lub interweniowali, kontrolowali i nadzorowani operacje federacji na przestrzeni ostatnich lat.
Messi świętuje, a tu afera. Oficjalna skarga do FIFA. Żądają wykluczenia z MŚ
Argentyńczycy kontynuują występ na mistrzostwach świata
Doniesienia na temat zamieszania wokół argentyńskiego związku pojawiły się jeszcze przed wtorkowym meczem 1/8 finału mistrzostw świata z udziałem reprezentacji Argentyny i Egiptu. "Albicelestes" przez większość spotkania przegrywali z drużyną z Afryki, jednak w 79. minucie meczu rozpoczęli swój koncert. W podstawowym czasie bramki zdobyli Cristian Romero i Lionel Messi, a już w doliczonym czasie o awansie Argentyńczyków przesądził Enzo Fernandez. Mecz zakończył się wynikiem 3:2.
W ćwierćfinale Lionel Messi i spółka zmierzą się z reprezentacją Szwajcarii, która odprawiła z kwitkiem Kolumbię po rzutach karnych 0:0(4-3). Relację "na żywo" z meczu Argentyna - Szwajcaria śledzić będzie można na stronie Interii. Serdecznie zapraszamy.
Żona Messiego ogłasza ws. męża. I to zaraz po wygranej z Egiptem











