Afera po decyzji FIFA. Grzmią o łamaniu przepisów MŚ. "Artykuł 10.5"
Mamy prawdziwą aferę na mistrzostwach świata. W jej centrum znalazł się reprezentant Stanów Zjednoczonych Folarin Balogun, który w ostatnim meczu z Bośnią i Hercegowiną obejrzał czerwoną kartkę, lecz i tak może - ku radości Donalda Trumpa - wystąpić w spotkaniu 1/8 finału z Belgią. Komunikat w tej sprawie opublikowała FIFA. Na jej decyzję zareagowali rywale Amerykanów, pisząc wprost o niezgodności wspomnianego werdyktu z obowiązującym regulaminem.

Amerykanie z powodzeniem wywiązują się z roli współgospodarza mistrzostw świata. Podopieczni trenera Mauricio Pochettino prezentują widowiskowy, a przy tym skuteczny styl gry, czego przykładem był mecz 1/16 finału z Bośnią i Hercegowiną.
Łyżką dziegciu w beczce miodu była jednak czerwona kartka, jaką obejrzał w wygranym 2:0 meczu Folarin Balogun, absolutny filar drużyny. Zawodnik AS Monaco starł się w 61. minucie meczu z Tarikiem Muharemoviciem, za co - po interwencji VAR - wyleciał z boiska, co skutkowało zawieszeniem na mecz 1/8 finału z Belgią. Tak się przynajmniej wydawało.
W niedzielę pojawił się bowiem komunikat FIFA mówiący o zawieszeniu kary, jaka została nałożona na reprezentanta Stanów Zjednoczonych. A w mediach natychmiast pojawiły się informacje mówiące o tym, że za ponownym rozpatrzeniem sprawy Baloguna lobbował prezydent Donald Trump wraz z całą swoją administracją, który nie krył radości z pomyślnego rozstrzygnięcia.
MŚ 2026: USA - Belgia. Balogun odwieszony. Jest komunikat rywala
Na decyzję FIFA zareagował w niedzielny wieczór Belgijski Związek Piłki Nożnej (KBVB), wydając oficjalny komunikat. Najbliżsi rywale Amerykanów przekazali w nim, że "z niedowierzaniem" przyjęli werdykt FIFA. A na tym nie koniec.
W dalszej części oświadczenia Belgowie wprost stwierdzają bowiem, że podjęta decyzja jest sprzeczna z regulaminem mistrzostw świata i wszelkimi przekazami ze strony FIFA, która na każdym kroku podkreśla, że kara zawieszenia związana z czerwoną kartką jest nakładana automatycznie, co nie daje możliwości jej dalszego zawieszenia. Przywołują przy tym na "Artykuł 10.5" regulaminu, stawiając za przykład pokazane wcześniej żółte kartki.
Niezależnie od powyższego, decyzja ta jest wprost sprzeczna z postanowieniami regulaminu Mistrzostw Świata FIFA
- Aby chronić uzasadnione prawa wszystkich uczestników turnieju oraz ogólną zasadę fair play w naszej dyscyplinie sportowej - zarówno teraz, jak i podczas wszystkich przyszłych mistrzostw świata FIFA - KBVB nadal dogłębnie analizuje tę sprawę - podkreślił na samym końcu komunikat Belgijski Związek Piłki Nożnej, co sugeruje, że sprawa może mieć swoje dalsze reperkusje.














