2 godziny nerwów. Mecz przerwany. Bój Mbappe z piłkarzami Ekstraklasy
Wicemistrzowie świata byli bezlitośni. W meczu rozgrywanym w nocy z poniedziałku na wtorek czasu polskiego w Filadelfii Francja rozbiła Irak 3:0. Ten mecz ciągnął się na dobrą sprawę... przez niemal 4 godziny. Wszystko ze względu na przeszło 2-godzinną przerwę z powodu burzy, która rozdzieliła obie połowy. Spotkanie było ciekawe nie tylko dla kibiców obu ekip, ale i fanów polskiej BKO BP Ekstraklasy, którzy mieli okazję zobaczyć na murawie znajome twarze.

Po bolesnym przetarciu z dowodzonymi przez Erlinga Haalanda Norwegami - zakończonym porażką 1:4 - Irakijczycy mogli obawiać się tego, co czeka ich w meczu z Francją, która na inaugurację ograła Senegal 3:1.
Ten strach mógł jeszcze wzmóc fakt, że "Trójkolorowi" już w pierwszej minucie stworzyli sobie premierową groźną okazję, w której jednak skiksował Manu Kone. Piłkarz AS Romy, otrzymał dziś od Didiera Deschampsa szansę na występ w pierwszym składzie i próbował odpłacić się za zaufanie. Początkowo nieskutecznie.
Przewaga Francuzów zarysowała się błyskawicznie. W kolejnych akcjach wynik próbowali podwyższyć Michael Olise i Kylian Mbappe, ale brakowało im celności oraz szczęścia. I tak w ciągu pierwszych 10 minut nie oglądaliśmy choćby jednego celnego strzału.
Gdy ten już jednak padł, natychmiast zakończył się bramką. I to jaką. A jej zdobywcą został Kylian Mbappe, który w 14. minucie popisał się cudnym strzałem lewą nogą sprzed pola karnego.
Koleją złą wiadomością dla kadry Iraku wymuszona zmiana. W 26. minucie, tuż po przerwie na nawodnienie, boisko opuścił z urazem Aymen Hussein, a zastąpił go Ali Al Hamadi. Podopieczni trenera Grahama Arnolda mimo problemów próbowali się odgrywać faworytom, ale robili to niemrawo, nie stwarzając konkretnego zagrożenia.
W 37. minucie na trybunach pojawiło się poruszenie. Lecz nie przez to, co działo się na murawie. Z nieba lunęła bowiem ulewa, z każdą minutą coraz bardziej obfita.
Messi kompletnie wściekły. Wydało się po meczu. Tak nazwali go rywale
Padał deszcz, ale bramki już nie. Choć Francuzi przejawiali pewną aktywność w ofensywie. W końcówce pierwszej połowy robił to zwłaszcza Kylian Mbappe, który najpierw pokusił się o próbę z okolic koła środkowego, a następnie szarżował w polu karnym. Brawurowo powstrzymał go jednak... obrońca Pogoni Szczecin Hussein Ali. A na murawie towarzyszył mu przecież rywal z boisk Ekstraklasy, zawodnik Cracovii - Amir Al Ammari, który obejrzał nawet żółtą kartkę.
W przerwie stało się to, czego się obawiano. W okolicach stadionu pojawiła się burza. A to skutkowało zawieszeniem meczu. Była to pierwsza tego typu sytuacja na mundialu. Kibice zostali poproszeni o opuszczenie trybun i znalezienie bezpiecznego schronienia, natomiast zawodnicy pozostali w szatni. Pojawiło się pytanie, na jak długo.
Mecz Francja - Irak przerwany na 2 godziny. Show Kyliana Mbappe
Ostatecznie przerwa potrwała ponad dwie godziny, bo piłkarze wrócili do gry o 2:00 w nocy czasu polskiego. I najwidoczniej nie podziałała ona dobrze na koncentrację reprezentantów Iraku, którzy sami sprezentowali Francuzom drugiego gola.
A zrobił to dokładnie Zaid Tahseen, który wznawiając grę z piątego metra... niedokładnie podał do własnego bramkarza. Ahmed Basil trącił jeszcze tylko piłkę nogą, po czym trafiła ona do Ousmane'a Dembele. Ten wyłożył ją na tacy Kylianowi Mbappe, który dopełnił formalności, zrównując się tym samym z Miroslavem Klose na drugiej lokacie w klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców w historii mistrzostwa świata (obaj mają na koncie po 16 bramek). Był to zarazem jego 60. gol w jubileuszowym setnym występie w barwach reprezentacji Francji.
Finaliści poprzedniego mundialu wcale nie mieli jednak dość. Efekt? Kolejna świetna akcja, po której Michael Olise obił poprzeczkę, a następnie... trafienie, jakie zanotował Ousmane Dembele po asyście gwiazdora Bayernu, który przechwycił piłkę na połowie rywala.
W ten sposób as PSG ustalił wynik spotkania, choć w 90. minucie po indywidualnym rajdzie bramkę na 4:0 mógł jeszcze zdobyć Kylian Mbappe. Mógł, ale fatalni chybił.
Teraz Francuzi mogą szykować się już nie tylko do hitu grupy I, w którym zmierzą się z Norwegią, ale i do fazy pucharowej mistrzostw świata, w której już na pewno zagrają. Formalności stało się zadość.








![Najlepsze passing shoty Wimbledonu 2026. Tak mijały rywalki przy siatce [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1CUGIP4EN3H6-C401.webp)
![One zachwyciły Wimbledon. Najlepsze akcje turnieju kobiet [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1CTJ3BCQPDPH-C401.webp)