Niemcy zdruzgotani po porażce z Polakami. Piszą tylko o jednym
Po niemrawym początku Ligi Narodów siatkarska reprezentacja Polski wreszcie złapała odpowiedni rytm. Do sobotniego starcia z reprezentantami Niemiec podopieczni Nikoli Grbicia przystępowali z serią trzech wygranych z rzędu. Nasi zachodni sąsiedzi również ulegli potędze "Biało-Czerwonych". Po meczu niemieckie media zwróciły szczególną uwagę na jeden, alarmujący fakt.

Polacy zainaugurowali tegoroczne zmagania siatkarskiej Ligi Narodów zwycięskim pojedynkiem z reprezentantami Kuby (3:0). Kolejne dwa dni zmagań przyniosły jednak porażkę ze Słoweńcami (2:3) oraz Japończykami (2:3). Zwieńczeniem chińskiego etapu rywalizacji był natomiast zwycięski mecz z reprezentantami Ukrainy (3:2).
Kilkanaście dni później siatkarska Liga Narodów przeniosła się natomiast do Gliwic. Póki co gospodarze tej części zmagań są natomiast bezbłędni. Podopieczni Nikoli Grbicia pokonali Belgów (3:2) oraz Turków (3:2).
27 czerwca Polacy mierzyli się natomiast z reprezentantami Niemiec. Pierwszy set tego pojedynku padł łupem naszych zachodnich sąsiadów, choć zapisanie tego punktu zdecydowanie nie przyszło im łatwo. Kolejne partie to natomiast istny koncert w wykonaniu "Biało-czerwonych" zawodników. Ostatecznie to spotkanie zakończyło się wynikiem 3:1 dla siatkarzy z kraju nad Wisłą.
Niemcy zaniepokojeni formą swoich zawodników. Zwrócili uwagę na jedno
Po zakończeniu spotkania niemieccy dziennikarze bardzo dosadnie wyrazili się na temat formy swoich zawodników.
"Po utracie pierwszego seta Polacy prawie nie dawali niemieckiej drużynie szans" - pisali żurnaliści portalu "sueddeutsche.de". Zwrócili oni również uwagę na ujemny bilans meczowy swoich reprezentantów. Ten w tegorocznej Lidze Narodów wynosi bowiem obecnie 3 wygrane oraz 4 porażki.
Fakt przeważającej liczby porażek podkreślili również dziennikarze portalu "zdfheute.de". To z kolei skłoniło ich do jeszcze jednego mało optymistycznego przemyślenia - kwalifikacja do topowej ósemki turnieju stała się w tym momencie piekielnie trudnym wyzwaniem.
Ujemny rekord mocno zaniepokoił również dziennikarzy portalu "sport1.de". Podobnie jak poprzednicy, oni także wyrazili obawy względem możliwości zakwalifikowania się reprezentacji Niemiec do topowej ósemki turnieju. Ciężko się temu dziwić. Nasi zachodni sąsiedzi znajdują się na 12. miejscu w tabeli. Ich kolejnym pojedynkiem będzie starcie z Chińczykami, którzy z racji na bycie gospodarzem fazy finałowej, mają zagwarantowane miejsce w dalszym etapie zmagań.





![Czeski finał Wimbledonu. Najlepsze zagrania finalistek [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N16VAN5O4GXE5-C401.webp)






