Od sezonu 2024/25 europejskie puchary rozgrywane są w nowym formacie. Kluby grają w tzw. fazie ligowej, a nie fazie grupowej, jak to było przez wiele ostatnich lat. Ponadto w Lidze Mistrzów występuje 36 drużyn, a każda z nich rozgrywa osiem meczów w fazie ligowej. Osiem najlepszych zespołów bezpośrednio awansuje do 1/8 finału, a te z miejsc 9-24 walczą w fazie play-off. Gospodarzem pierwszego spotkania był zespół niżej notowany. To premiowało oczywiście tych, którzy zajęli wyższe miejsce. Tyle, że system ten obowiązywał wyłącznie do 1/8 finału. W przypadku ćwierćfinałów i półfinałów przeprowadzane było losowanie.
Zmiany w Lidze Mistrzów
Hiszpański "AS" donosi, że to jednak przeszłość, bowiem UEFA zdecydowała się na istotne zmiany. Od sezonu 2025/26 gospodarzem rewanżu zawsze będzie wyżej notowany zespół w fazie ligowej. To oznacza, że drużyny rozstawione, czyli te z miejsc 1-4 po pierwszej fazie, rozegrają rewanż ćwierćfinałowy u siebie, a zespoły z miejsc 1 i 2 zagrają rewanż półfinałowy także przed własną publicznością. Co jeśli drużyna rozstawiona odpadnie w poprzedniej rundzie? W takim przypadku jej miejsce w drabince przejmie zespół, który ją wyeliminował.
W poprzednim sezonie pokrzywdzone czuć się mogły FC Barcelona i Arsenal Londyn. Ich rywale w półfinałach (Inter Mediolan i PSG) byli gospodarzami rewanżów, choć zajęły niższe miejsce w tabeli ligowej. W nowym sezonie już tak na pewno nie będzie.
Warto podkreślić, że zasada wejdzie w życie nie tylko w Lidze Mistrzów, ale także w Lidze Europy i Lidze Konferencji.














