Zapachniało niespodzianką w Madrycie. Niezwykły gol samobójczy [WIDEO]
W jednym z dwóch pierwszych środowych meczów Ligi Mistrzów Feyenoord Rotterdam gra na wyjeździe z Atletico Madryt. Mecz w stolicy Hiszpanii rozpoczął się od niespodzianki, bowiem to goście wyszli na prowadzenie po pechowej bramce samobójczej.

Atletico Madryt mogło wyjść na mecz z Feyenoordem Rotterdam rozdrażnione po wypuszczeniu zwycięstwa nad Lazio w pierwszej kolejce grupowej w samej końcówce. Gola wtedy strzelił bramkarz rzymskiego zespołu Ivan Provedel. Środowy mecz z holenderską drużyną zaczął się jednak dla "Los Colchoneros" od zimnego prysznica.
W siódmej minucie Mario Hermoso bardzo pechowo trafił do swojej bramki. Quinten Timber rozprowadził szybki atak przyjezdnych, podał prostopadle do Ayase Uedy. Japoński napastnik stanął oko w oko z wychodzącym Oblakiem. Trafił go w korpus, a futbolówka odbiła się jeszcze od nogi Hermoso i wpadła do siatki.
Wideo z tej sytuacji można zobaczyć poniżej.
Liga Mistrzów: Atletico - Feyenoord. Pierwsza z bramek była samobójcza [WIDEO]
Zobacz również:











