Reklama

Reklama

Xavi Hernandez: Sami jesteśmy sobie winni

- Sami jesteśmy sobie winni - skomentował kapitan Barcelony Xavi Hernandez porażkę z Atletico Madryt 0-1 w rewanżowym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów. Pierwsze spotkanie zakończyło się remisem 1-1 i to "Rojiblancos" awansowali do najlepszej czwórki elitarnych rozgrywek.

"Stworzyliśmy sobie kilka sytuacji, które zazwyczaj wykorzystujemy. Skuteczność to był nasz największy problem i dlatego przegraliśmy" - podkreślił Xavi.

Jedynego gola w tym spotkaniu strzelił już w 5. minucie Koke. "Atletico zagrało pierwszy kwadrans w niesamowitym tempie" - zaznaczył kapitan Barcelony.

Strzelec zwycięskiego gola Koke nie krył zadowolenia z awansu do półfinału Ligi Mistrzów. "Od dwóch i pół roku pracujemy niemal w tej samej grupie i efekt jest taki, że wyeliminowaliśmy jedną z najlepszych drużyn na świecie. Nie wiem, gdzie leży granica naszych możliwości" - stwierdził Koke. Atletico po raz pierwszy od 40 lat zagra w najlepszej czwórce najważniejszych rozgrywek klubowych na Starym Kontynencie.

"Kluczem do naszego sukcesu był gol strzelony na wyjeździe. Oczywiście Messi czy Neymar mieli swoje szanse, ale my też. David Villa dwukrotnie trafił w poprzeczkę. Uważam, że wygraliśmy zasłużenie" - zakończył Koke.

Dowiedz się więcej na temat: Atletico Madryt | FC Barcelona | Liga Mistrzów | Xavi Hernandez | Koke

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje