Reklama

Reklama

Wysokie wygrane Chelsea i Realu

Chelsea Londyn i Real Madryt odniosły wysokie zwycięstwa w środowych meczach trzeciej kolejki Ligi Mistrzów."The Blues" pokonali na Stamford Brigde Real Betis Sewilla 4:0, a "Królewscy" na Santiago Bernabeu wygrali z Rosenborgiem Trondheim 4:1.

Olympique Lyon wygraną z Olympiakosem Pireus, dzięki której wciąż ma komplet punktów, uratował tuż przed końcem spotkania. Pierwsze punkty i pierwsze bramki w obecnej edycji stracił natomiast zespół Interu Mediolan. Włosi przegrali na Estadio Dragao z FC Porto 0:2.

Reklama

Dzięki środowej wygranej podopieczni Jose Mourinho awansowali na pierwsze miejsce w grupie G. Początek meczu na Stamford Bridge należał do gości (po strzale Juanito Chelsea od utraty gola uratował stojący na linii bramkowej Claude Makelele), ale z każdą minutą ataki Chelsea nabierały tempa. Gdy w 24. minucie prowadzenie dla gospodarzy zdobył Didier Drogba, było już wiadomo, że trzy punkty pozostaną w Anglii. Londyńczycy strzelili jeszcze trzy gole (Ricardo Carvalho, Hernan Crespo, Joe Cole), a mogli spotkanie zakończyć z większą zdobyczą.

W innym meczu tej grupy Liverpool FC wygrał na wyjeździe z Anderlechtem Bruksela 1:0. Zwycięską bramkę dla "The Reds" zdobył Djibril Cisse. Podpieczni Rafaela Beniteza mają tyle samo punktów, co Chelsea, ale gorszy bilans bramkowy. Porażka Anderlechtu była ich 10. z rzędu w meczach Ligi Mistrzów.

W grupie F z kompletem "oczek" prowadzi Lyon. W środę Francuzi wygraną w meczu z Olympiakosem uratowali w 89. minucie. Wtedy Sidney Govou pokonał Antoniosa Nikopolidisa. Grecy, którzy wystąpili bez kontuzjowanego Rivaldo, nie wygrali jeszcze w wyjazdowym spotkaniu Ligi Mistrzów i nigdy w historii tej imprezy nie pokonali francuskiego klubu na jego stadionie.

W Madrycie przez osiem minut wiało sensacją. Przez taki bowiem czas Rosenborg prowadził na Santiago Bernabeu. Potem jednak do siatki rywali trafił Jonathan Woodgate (pierwszy gol w nowych barwach) i wszystko wróciło do normy, a kolejne bramki dołożyli Raul Gonzales, Ivan Helguera i David Beckham.

AC Milan bezbramkowo zremisował u siebie z PSV w małym rewanżu za ubiegłoroczny półfinał rozgrywek. Goście z Eindhoven pokazali bardzo dobrze zorganizowany futbol, skutecznie broniąc korzystnego dla siebie rezultatu. "Rossoneri" mieli mimo wszystko sporo sytuacji do strzelenia gola, a chyba najlepszą zmarnował Seedorf, który w 35. minucie z kilku metrów nie trafił głową do bramki.

W tabeli grupy E prowadzi właśnie Milan, który o punkt wyprzedza Fenerbahce. Ekipa ze Stambułu po ciekawym meczu zremisowała u siebie z Schalke 04 Gelsenkirchen 3:3.

Mimo porażki, prowadzenie w grupie H utrzymał Inter. Mediolańczycy stracili pierwsze punkty i pierwsze gole w tej edycji Champions League, przegrywając na wyjeździe z FC Porto 0:2. Prowadzenie dla gospodarzy padło w 22. minucie po samobójczym trafieniu Materazziego, a jeszcze przed przerwą na 2:0 podwyższył McCarthy.

Bardzo dzielnie w Lidze Mistrzów spisuje się Artmedia Bratysława. Słowacki zespół bezbramkowo zremisował w Glasgow z tamtejszymi Rangers i zgłasza swoje aspiracje do gry w... następnej fazie.

Zobacz aktualną tabelę grupy E

Zobacz aktualną tabelę grupy F

Zobacz aktualną tabelę grupy G

Zobacz aktualną tabelę grupy H

Zobacz zdjęcia ze środowych meczów Ligi Mistrzów

Dowiedz się więcej na temat: wygraj | Betis Sewilla | Santiago | lyon | bramki | wygrane | Real

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje