Włoski gigant obalony w Lidze Mistrzów. Zieliński nie pomógł. Padły 4 ciosy
Inter Mediolan przegrał 1:3 z Bodo/Glimt na jego terenie w pierwszym meczu 1/16 finału Ligi Mistrzów. Bohaterem spotkania okazał się Kasper Hoegh, autor bramki i dwóch asyst. Piotr Zieliński pojawił się na murawie dopiero w 76. minucie, gdy sytuacja "Nerrazzurich" była już więcej niż trudna. W rewanżu ekipa z Norwegii skazywana będzie na pożarcie, ale losy awansu pozostają otwarte.

Na papierze łatwo było wskazać faworyta. Był nim Inter Mediolan, jeden z faworytów do końcowego triumfu w bieżącej edycji Ligi Mistrzów. Tyle że opieranie się na czystej teorii wiązało się w tym przypadku z dużym ryzykiem pomyłki.
Naprzeciw giganta z Italii stawała przecież drużyna, która w ubiegłym miesiącu pokonała Manchester City (3:1 u siebie) i Atletico Madryt (2:1 w gościnie). To nie mogło być dzieło przypadku.
Zieliński na ławce, Inter w tarapatach. Bodo/Glimt rzuca na kolana kolejnego faworyta
Sporego kalibru niespodzianką okazał się brak w wyjściowej jedenastce gości Piotra Zielińskiego. W ostatnich dniach włoskie media trąbiły, że Polak znajduje się w życiowej formie. Trener Cristian Chivu miał jednak inny pomysł na to spotkanie.
W pierwszym kwadransie optyczną przewagę uzyskał Inter. Tyle że nie przyniosło to wymiernego efektu. A niebawem dzieło zniszczenia mieli rozpocząć nieobliczalni gospodarze.
Była 20. minuta, gdy norweska ekipa zaprezentowała koronkową akcję. W jej finalnej fazie Kasper Hoegh efektownie zgrał piłkę piętą do Sondre Feta, ten wpadł w pole karne i soczystym strzałem otworzył rezultat. 1:0!
To było pierwsze celne uderzenie w wykonaniu piłkarzy Bodo/Glimt tego wieczora. Ale z prowadzenia nie cieszyli się długo. Po półgodzinie gry zrobiło się 1:1, gdy do sytuacyjnej piłki dopadł Francesco Pio Espostio i przymierzył bezbłędnie tuż sprzed pola bramkowego.
Do przerwy wynik nie uległ zmianie. Zaraz po wznowieniu gry mediolańczycy mieli znakomitą okazję, by wyjść na prowadzenie. Lautaro Martinez trafił jednak w słupek.
A potem... strzelali już tylko gospodarze. Nokaut nastąpił na raty, ale okazał się błyskawiczny. Yann Sommer kapitulował w 61. i 64 minucie.
Na 2:1 trafił Jens Hauge kapitalnym uderzeniem w "okienko". W rolę asystenta ponownie wcielił się Hoegh. Ostatnią bramkę zdobył już sam, ostatecznie rzucając "Nerrazzurich" na kolana.
W 76. minucie na placu gry pojawił się Piotr Zieliński. Polak nie był już wstanie odwrócić losów rywalizacji. Po jego jedynym strzale futbolówka poszybowała wysoko nad poprzeczką.
Rewanż - 24 lutego na San Siro.











![Indian Wells: O której Iga Świątek gra z Kaylą Day? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MG12BL61OEXKY-C401.webp)

![Widzew Łódź - Lech Poznań. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MFT5AGKIVVR91-C401.webp)