Górnik Zabrze nie może o sobie powiedzieć, że w losowaniu rywala w rywalizacji o udział w Lidze Mistrzów miał szczęście. Zespół prowadzony przez Michala Gasparika trafił bowiem na wicemistrza Turcji. Tym w poprzednim sezonie zostało potężne Fenerbahce. Turcy latem sprowadzili do siebie Masona Grenwooda za wielkie pieniądze.
Lech zachwycił w kwalifikacjach do LM. UEFA już reaguje, awans stał się faktem
Pierwszy mecz odbywał się w Turcji, więc oczywistym i bardzo wyraźnym faworytem była ekipa Fenerbahce. Oczekiwania kibiców były ogromne i nie zostały spełnione. Ekipa ze Stambułu faktycznie wygrała, ale wynik 1:0 po golu strzelonym z rzutu wolnego jest dla kibiców rozczarowaniem.
Niepokój w Turcji. Mimo pokonania Górnika
Widać to po wpisach w mediach społecznościowych. Fani są wprost zaniepokojeni tym, co zobaczyli na murawie stadionu i wcale nie wydają się przekonani, że w rewanżu sprawy ułożą się po ich myśli.
"Nie da rady, trenerze, nie da rady. Z takim futbolem nie da rady. Kontry nieefektywne, brak budowania gry, brak postępu, wykończenie na zero. Tak grając, sukcesu nie będzie" - napisał na portalu X.com Esad Eruyar.
"Górnik przegrał, ale ten mecz to kapitalna lekcja dla każdego zawodnika i wynik, który nie pozbawia ekipy Gašparika nadziei. Niech Torcida zrobi za tydzień Stambuł!" - to z kolei ocena sytuacji przez Żelisława Żyżyńskiego.
"Fenerbahce pokonało silnego rywala Górnik Zabrze 1:0 w meczu eliminacyjnym Ligi Mistrzów. Czy teraz Ismail Kartal wyjdzie i powie coś w stylu: »Pokonaliśmy najlepsze Zabrze w historii. Cała Europa zobaczyła, kto jest prawdziwym mistrzem Ligi Mistrzów. Wcześniej w naszym kraju żadna drużyna nie pokonała tego zespołu" - pisze ironicznie Tanjur Tasim.
"Fenerbahçe zmierzyło się z Górnikiem Zabrze w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów UEFA. Mecz rozegrany na stadionie Chobani zakończył się zwycięstwem Fenerbahce 1:0. Zwycięską bramkę dla Fenerbahce zdobył w 37. minucie Anderson Talisca. Dzięki wypracowanej zaliczce Fenerbahce rozegra mecz rewanżowy w Polsce 29 lipca" - komentuje krótko "Beinsports".
- Przede wszystkim był to trudny mecz. Rywal grał bardzo zdyscyplinowanie. W starciach z takimi drużynami stara się przenieść grę na skrzydła, by stworzyć sobie wolne przestrzenie - i właśnie tak zrobiliśmy. Zanim zdobyłem bramkę, bramkarz zaliczył kilka udanych interwencji. Mecze na tym etapie sezonu nie należą do łatwych. Jesteśmy zgranym zespołem - skomentował po meczu Anderson Talisca.












