Reklama

Reklama

Trener Barcelony: Dwie bramki nie powinny być uznane

Drugi trener Barcelony Jordi Roura uważa, że dwa gole dla Bayernu Monachium nie powinny zostać uznane. W pierwszym meczu półfinałowym piłkarskiej Ligi Mistrzów Katalończycy przegrali w Niemczech 0-4.

- Nie chcę mówić o pracy sędziów, ale oczywiste jest, że dwie bramki nie powinny być uznane. Oceniając grę, Bayern był o wiele lepszą drużyną. Nam w końcówce zabrakło sił - powiedział Roura na konferencji prasowej w stolicy Bawarii.

Według hiszpańskiego szkoleniowca, który od kilku miesięcy zastępował mającego problemy zdrowotne Titę Vilanovę, węgierski arbiter Viktor Kassai nie powinien zaliczyć trafień Maria Gomeza na 2-0 i Arjena Robbena na 3-0. Autorem dwóch pozostałych goli był Thomas Mueller.

- We wcześniejszych wyjazdowych spotkaniach Ligi Mistrzów - z AC Milan i Paris St. Germain, też były sporne decyzje, jednak nie zamierzam w ten sposób się tłumaczyć. W rewanżu (1 maja) będziemy walczyć, pójdziemy na całość - dodał Roura.

Reklama

Barcelona poniosła tak wysoką porażkę w prestiżowych rozgrywkach po raz pierwszy od 16 lat, tj. od konfrontacji z Dynamem Kijów (0-4). Natomiast cztery gole w LM poprzednio straciła w 2005 roku z Chelsea Londyn (2-4).

Za nieudaną wyprawę do Monachium, dziennik "Marca" skrytykował m.in. sędziów (napisał, że niesłusznie uznał aż trzy gole) i Lionela Messiego. Zarzucił argentyńskiej gwieździe Barcelony, że przebiegł tylko 7409 metrów, o prawie 4,5 km mniej od Xaviego Hernandeza (11 893 m).

- To był mój pierwszy występ po dwutygodniowej przerwie spowodowanej kontuzją. Bayern był od nas lepszy, silniejszy, lepiej wyglądał pod względem fizycznym. Jest nam wstyd z powodu tego wyniku, ale spróbujemy odrobić straty - powiedział Messi.

"Przegraliśmy z wielką drużyną" - napisał na Twitterze bramkarz Victor Valdes, a obrońca Dani Alves dodał: "Chylę czoła przed przeciwnikiem za to, co pokazał w pierwszym meczu".

W środę odbędzie się drugi półfinał LM, w którym mistrz Niemiec Borussia Dortmund (z Robertem Lewandowskim, Łukaszem Piszczkiem i Jakubem Błaszczykowskim) zagra z mistrzem Hiszpanii Realem Madryt.

Zobacz terminarz Ligi Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama