Reklama

Reklama

Tottenham - Juventus 1-2. "Lwy Wembley" i pretensje do Marciniaka

​Piłkarze Juventusu awansowali do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. W rewanżowym spotkaniu na stadionie Wembley w Londynie, "Stara Dama" pokonała Tottenham Hotspur 2-1 (0-1). W pierwszym meczu w Turynie padł remis 2-2.

"Lwy Wembley" - tytułuje dziś na pierwszej stronie "La Gazzetta dello Sport". A dalej: "Fantastyczne Juve. Tottenham na deskach". Londyńczycy przeważali w pierwszej połowie i prowadzili po strzale Sona, ale w drugiej Juventus zagrał znacznie lepiej i wyeliminował Tottenham dzięki dzięki bramkom Higuaina i Dybali.

Jak zauważył zaraz po meczu bardzo szczęśliwy Andrea Barzagli: - Jesteśmy zdolni do wszystkiego. Do grania fatalnie przez 50 minut i potem do odwrócenia losów meczu dzięki bardzo dobrej grze. Ale wygraliśmy, bo walczyliśmy do końca. Mieliśmy też trochę szczęścia, ale myślę, że tym, którzy walczą, poświęcają się i umieją cierpieć, szczęście sprzyja.

Natomiast Giorgio Chiellini powiedział: - Wygraliśmy, ale nie oszukujmy się. Musimy zacząć grać lepiej.

Mario Sconcerti w "Corriere della Sera" tłumaczy: "W piłce nie wystarczy świetna technika. Trzeba walczyć. Juventus walczył i wygrał. Nie gra widowiskowo. Do tego musimy się przyzwyczaić. Ale gra skutecznie".

Włoscy komentatorzy mają ogromne pretensje do polskiego arbitra Szymona Marciniaka za nieprzyznanego karnego i kilka innych błędów.

W środę do najlepszej ósemki awansował też Manchester City. "The Citizens" przegrali w rewanżu u siebie z FC Basel 1-2 (1-1) - dla gospodarzy trafił Gabriel Jesus (8. min), a dla gości - Mohamed Elyounoussi (17. min) i Michael Lang (71. min), ale w dwumeczu lider angielskiej Premier League zwyciężył 5-2.

Zobacz zestaw par 1/8 finału Ligi Mistrzów

Dowiedz się więcej na temat: Juventus Turyn | Tottenham Hotspur | Szymon Marciniak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje