To wisiało w powietrzu. Cios w takim momencie. Tego "Lewy" nie chciał usłyszeć
Hiszpańskie media prognozują, że Robert Lewandowski nie znajdzie się w wyjściowej jedenastce Barcelony na rewanżowy mecz z Atletico Madryt w LM. Polaka zastąpić ma Ferran Torres, który w sobotnim meczu ligowym dwukrotnie pokonał bramkarza Espanyolu (4:1). W tle narasta temperatura dyskusji o rychłym pożegnaniu "Lewego" z Camp Nou. Opcja przeprowadzki do Serie A znów staje się scenariuszem realnym.

Jak można się było spodziewać, w mijający weekend najlepsi strzelcy Atletico i Barcelony zasiedli na ławce rezerwowych. Diego Simeone i Hansi Flick nie chcieli ryzykować urazów naczelnych egzekutorów. Na wtorkowy rewanż w ćwierćfinale Ligi Mistrzów mają być w pełni sił.
Julian Alvarez i Antoine Griezmann zza linii bocznej obserwowali wyjazdową porażkę swego zespołu z Sevillą (1:2). Ten sam los spotkał Roberta Lewandowskiego, który oklaskiwał kolegów w derbach Barcelony. Mistrzowie Hiszpanii rozgromili rywala na swoim terenie 4:1.
Co dalej z Lewandowskim? W rewanżu z Atletico może ponownie usiąść na ławce. Media: Teraz szansa Torresa
Teraz wszyscy w Hiszpanii żyją już tylko rewanżem na Estadio Metropolitano. W stolicy Katalonii ekipa z Madrytu wygrała 2:0. Bój o półfinał Ligi Mistrzów zapowiada się fascynująco.
Czy jednak na pewno z udziałem Lewandowskiego od pierwszej minuty? Media z Półwyspu Iberyjskiego nie awizują Polaka w podstawowym składzie "Blaugrany". Jego miejsce zająć ma Ferran Torres, który w ten weekend wpisał się na listę strzelców dwukrotnie.
"Hansi Flick do tej pory stawiał na Lewandowskiego w Lidze Mistrzów, ale jest bardzo zadowolony z występu Torresa w derbach. I jest skłonny umieścić go w pierwszym składzie na Atletico. Chodzi o piłkarza, który w ubiegłym sezonie strzelił gola zapewniającego awans do finału Copa del Rey" - donosi "Mundo Deportivo".
Niewykluczone, że na decyzję niemieckiego trenera wpłyną również względy statystyczne. To właśnie Torres pozostaje jego najskuteczniejszym graczem w dotychczasowych potyczkach z Atletico. Zdobył w tych konfrontacjach cztery bramki. "Lewy" trafił do siatki trzykrotnie.
W poprzedniej kolejce La Liga polski snajper wszedł do gry w wyjazdowym meczu z "Los Colchoneros" na ostatnie kilkanaście minut. Tyle wystarczyło, by zdobył zwycięskiego gola. Rozstrzygnął losy spotkania, uderzając barkiem.
W pierwszym boju 1/4 finału zagrał na Camp Nou od początku. Na drugą połowę już jednak nie wyszedł. Część komentatorów w pomeczowych analizach używała terminu "upokorzenie". Tymczasem roszada Polaka miała przede wszystkim charakter taktyczny - i wynikała z czerwonej kartki Paua Cubarsiego, pokazanej tuż przed przerwą.
Lewandowski na ławce we wtorkowy wieczór tylko podsyci dyskusję o ewentualnym pożegnaniu z Barceloną najbliższego lata. Na stole ma rzekomo leżeć gotowa oferta z AC Milan. A 37-letni napastnik - jak głośno się spekuluje - patrzy w stronę Serie A coraz przychylniejszym okiem.













