Reklama

Reklama

Szymon Marciniak zaskoczył obserwatorów Ligi Mistrzów

Najlepszy polski sędzia, Szymon Marciniak, prowadził wtorkowy mecz Ligi Mistrzów Sevilla - Juventus (1-0). Polak zaszokował wszystkich obserwatorów, gdy zakończył pierwszą połową przed upływem 45 minut. W rozmowie z "Łączy nas piłka" arbiter wyjaśnił całą sprawę.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

- To był błąd techniczny realizatorów transmisji - zapewnił Marciniak, który ma duże szanse na wyjazd na Euro 2016 do Francji.

- Sprawdziliśmy to od razu po meczu z "venue directorem" (koordynatorem meczu z ramienia UEFA - przyp. red.), na którego znak rozpoczynam mecz w Lidze Mistrzów i z którym konsultuję moment zakończenia spotkania - wyjaśnił arbiter.

Reklama

- Tu naprawdę nie może być przypadku. Nie istnieją najmniejsze szanse, byśmy my skończyli grę kilkanaście sekund za wcześnie - pokreślił Marciniak. - W Sewilli, co ciekawe, również zegar stadionowy wskazywał w pierwszej połowie zły czas - dodał.

- Całe zamieszanie spowodował fakt, że jeden z zawodników gości tuż przed pierwszym gwizdkiem zszedł na chwilę za linię końcową i bez niego nie mogliśmy wystartować. A zegar już ruszył, później zaczęli go cofać, cofnęli nie tak jak trzeba i z tego zrobił się ten czasowy rozjazd - opowiedział sędzia Marciniak.

Cały wywiad z Szymonem Marciniakiem znajdziesz TUTAJ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje