Szczęsny wpuścił trzy gole, kolega z Barcelony nie gryzł się w język. To trzeba zmienić
FC Barcelona w środowy wieczór zremisowała w Lidze Mistrzów z Club Brugge, a Wojciech Szczęsny stracił trzy gole, chociaż gdyby nie VAR, miałby na koncie cztery wpuszczone bramki. Do tego wyniku w rozmowie z Canal+ Sport odniósł się później Frenkie de Jong, który nie gryzł się w język mówiąc o występie "Dumy Katalonii". "Straciliśmy za dużo bramek" - ocenił. A to nie wszystko.

FC Barcelona w poprzedniej kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów rozbiła przed własną publicznością Olympiakos Pireus 6:1 i wydawało się, że nie powinna mieć też problemów z wywalczeniem kompletu punktów w środowym starciu z Club Brugge. "Duma Katalonii" wprawdzie często popełnia błędy w defensywie i rzadko zachowuje czyste konto (po raz ostatni w rozgrywanym 21 września meczu ligowym z Getafe), ale dysponuje na tyle dużym potencjałem w ofensywie, że powinna seryjnie wygrywać spotkania z teoretycznie słabszymi rywalami.
Belgijski zespół postawił się jednak faworytom i już w 6. minucie wyszedł na prowadzenie po tym, jak szybki atak drużyny wykończył Nicolo Tresoldi. Dwie minuty później trafieniem po podobnej akcji odpowiedział Ferran Torres, ale Barcelona długo nie nacieszyła się remisem. W 17. minucie na listę strzelców wpisał się Carlos Forbs.
To nie był koniec emocji w Brugii. Świetnie dysponowany tego dnia Lamine Yamal po efektownej akcji doprowadził w 61. minucie do rezultatu 2:2. Gospodarze odpowiedzieli golem po dwóch minutach, ale ostatecznie trzech punktów nie wywalczyli, bo wynik na 3:3 na kilkanaście minut przed ostatnim gwizdkiem sędziego ustalił Christos Dzolis. "Duma Katalonii" może jednak i tak mówić o dużym szczęściu, bo w doliczonym czasie gry Wojciech Szczęsny skapitulował po fatalnym błędzie indywidualnym, ale gola anulowano po weryfikacji VAR stwierdzając, że Polak był faulowany.
Frenkie de Jong wprost: Straciliśmy za dużo bramek
Po zakończonym rezultatem 3:3 meczu obie strony mają prawo odczuwać niedosyt - Club Brugge, bo wychodził na prowadzenie, ale go nie utrzymał, a FC Barcelona, ponieważ zremisowała z teoretycznie słabszą drużyną. A co o występie katalońskiej ekipy twierdzi Frenkie de Jong? Holender po meczu stanął do krótkiej rozmowy przed kamerą Canal+ Sport i nie gryzł się w język.
"Oczywiście jesteśmy rozczarowani wynikiem bo uważam, że powinniśmy tutaj wygrać. Stworzyliśmy wystarczająco dużo zagrożenia i okazji, ale też straciliśmy za dużo bramek" - stwierdził.
De Jong dopytywany o to, co powinna poprawić Barcelona, by nie mieć już takich problemów, jak w środowy wieczór, był rozbrajająco szczery, bo przyznał, że "wszystkiego po trochu".
Sposób, w jaki bronimy, jak ustawiamy się przy posiadaniu piłki, a także co robimy po jej stracie. Jest wiele rzeczy, które musimy poprawić
Drużyna Hansiego Flicka nie ma wiele czasu na pracę nad błędami - już 9 listopada w lidze zagra na wyjeździe z Celtą.















