Reklama

Reklama

Szczęsny protestuje: Kto powiedział, że podpisałem nowy kontrakt?

Świat obiegła informacja, że Wojciech Szczęsny podpisał nowy kontrakt z Arsenalem, w myśl którego ma zarabiać 100 tys. funtów tygodniowo. Sam piłkarz zdziwił się, gdy został zapytany przez reportera Canal+ o ten fakt. - Kto powiedział, że podpisałem nowy kontrakt? - zdziwił się nasz bramkarz.

- Owszem, wiążę przyszłość z Arsenalem, ale jest za wcześnie, by mówić o nowym kontrakcie - zaznaczył Wojtek Szczęsny.

Reklama

Polski bramkarz był jednym z bohaterów spotkania Borussia - Arsenal. Jego dwie świetne interwencje z początku II połowy pozwoliły "Kanonierom" odnieść zwycięstwo. - Lubię, gdy mecze kończą się w taki sposób, jak ten, czyli gdy wygrywamy bez straty gola. Fakt, czy się napracowałem dużo, czy mało nie ma już znaczenia - skomentował Szczęsny.

- Od początku czekaliśmy na swoją szansę. Robertowi Lewandowskiemu grało się ciężko. Moi obrońcy świetnie sobie z nim radzili. Zresztą w lidze ostatnio znakomicie wykonywali swoje zadania. Dzięki temu ja miałem łatwiej w tym meczu - opowiadał Szczęsny.

W rozmowie z TVP Szczęsny odniósł się do sytuacji z końcówki spotkania, gdy Borussia domagała się rzutu karnego po rzekomym faulu Pera Mertesackera na Robercie Lewandowskim. - Nie było karnego, bo sędzia nie gwizdnął. Sędzia dobrze sędziował, trzeba mu zaufać - podkreślał bramkarz Arsenalu i reprezentacji Polski.

Jakub Błaszczykowski zauważył: - Dwa tygodnie w Londynie Arsenal prowadził grę, a my wygraliśmy 2-1. Tym razem było odwrotnie. Remis byłby cennym wynikiem, ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. W kolejnych meczach nie możemy sobie pozwolić na stratę punktów.

Grupa F Ligi Mistrzów - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Dyskutuj o meczu Borussia Dortmund - Arsenal Londyn

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje