Stan wrzenia w Barcelonie. Posypały się gromy, "całkowicie niesprawiedliwy"
Zaledwie kilka dni po tym, jak FC Barcelona pokonała Atletico Madryt w lidze, obie ekipy spotkały się w pierwszym starciu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów. Tutaj ekipa Diego Simeone zaprezentowała się o wiele lepiej, wygrywając 2:0 na Camp Nou. Gole Juliana Alvareza oraz Alexandra Sorlotha, a także czerwona kartka Cubarsiego sprawiły, że katalońskie media nie kryły oburzenia. "Całkowicie niesprawiedliwy wynik" - grzmiał przy 0:2 "Sport". Zejście Roberta Lewandowskiego również odbiło się echem.

Jeszcze zanim sędzia zakończył pierwszą połowę spotkania, FC Barcelona otrzymała dwa ciosy - najpierw czerwoną kartą ukarany został Pau Cubarsi, przez co Atletico zaczęło grać w przewadzę, a już chwilę później goście wyszli na prowadzenie. Przepięknym strzałem bezpośrednio z rzutu wolnego popisał się Julian Alvarez, uderzając w okienko bramki strzeżonej przez Joana Garcię.
"VAR analizuje akcję i sędzia pokazuje Pau czerwoną kartkę. Kovacs jest zadowolony ze swojego występu" - uderzał w arbitra "Sport".
Niestety, pierwsze 45 minut okazało się przy okazji ostatnimi, jakie na murawie spędził Robert Lewandowski. Polak oraz Pedri po wyjściu z szatni mogli oglądać zmagania z ławki rezerwowych. Ich miejsce zajęli Gavi oraz Fermin Lopez. "Flick zdejmuje Pedriego i Lewandowskiego" - krzyczała już z tytułu relacji "Marca".
- Lewandowski i Pedri poza grą. Wielka niespodzianka na Camp Nou - pisał z kolei "Sport".
To jednak nie był koniec problemów "Blaugrany", bo w 70. minucie "Los Colchoneros" podwyższyli prowadzenie, wykorzystując błąd rywali w obronie. Matteo Ruggeri popędził lewym skrzydłem i wrzucił w pole karne, a tam Alexander Sorloth wykorzystał dziurę w defensywie i wchodząc przed Gerarda Martina skierował piłkę nogą do bramki.
- Atlético podwyższa na 2:0. Ruggeri dośrodkowuje i Norweg strzela. Całkowicie niesprawiedliwy wynik - grzmiał "Sport" po drugim golu. - Kolejny cios od Atlético, wprawiający Barcelonę w osłupienie - dodało "Mundo Deportivo". "Czarna noc Barcelony" - skwitował krótko z kolei "Diario AS".
Ekipa prowadzona przez Hansiego Flicka mocno utrudniła sobie zadanie, jakim jest awans do półfinału Champions League, jednak nadal ma na to duże szanse. Rewanżowe spotkanie na Estadio Metropolitano odbędzie się we wtorek 14 kwietnia. Relacja tekstowa prowadzona będzie na portalu sport.interia.pl.














