Reklama

Reklama

Sporting - Real Madryt 1-2 w Lidze Mistrzów

Real Madryt pokonał na wyjeździe Sporting 2-1 i zapewnił sobie awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów. "Królewscy" gola na wagę trzech punktów zdobyli dopiero trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry. Zwycięską bramkę strzelił Karim Benzema. Dzięki wygranej "Królewskich", Legia wciąż ma szansę na grę w Lidze Europejskiej. W ostatnim meczu fazy grupowej musi jednak wygrać ze Sportingiem.

Real Madryt mecz ze Sportingiem zaczął w praktycznie identycznym składzie, jak w zwycięskim starciu z Atletico Madryt. Na środku obrony miejsce Nacho zajął jedynie Sergio Ramos. Trener Zidane wyjątkowo zdecydował się na grę dwoma, a nie trzema napastnikami. Na ławce usiadł znowu Karim Benzema.

Pierwsza bramka w Lizbonie padła dopiero w 39. minucie gry. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, futbolówka odbiła się od obrońców rywala i wpadła wprost pod nogi Raphaela Varane’a, który posłał ją do siatki i otworzył wynik meczu.

Sporting bardzo szybko był jednak bliski wyrównania. Bruno Cesar z czystej pozycji uderzał na bramkę Navasa, ale Sergio Ramos popisał się fantastyczną interwencją i uchronił "Królewskich" od straty gola.

Reklama

Do przerwy "Królewscy" skromnie prowadzili 1-0. W drugiej połowie od 65. minuty grali także w przewadze. Joao Pereira wdał się w przepychankę z Kovaciciem, który w trakcie szarpaniny upadł na murawę. Sędzia główny zdecydował się pokazać Portugalczykowi czerwoną kartkę za niesportowe zachowanie.

Mimo gry w przewadze Sporting nie miał zamiaru składać broni. Real za to na własne życzenie pomógł gospodarzom doprowadzić do remisu. W 79. minucie Fabio Coentrao zagrywał piłkę ręką we własnym polu karnym i Sporting miał rzut karny. "Jedenastkę" pewnie wykorzystał Adrien Silva.

Kto pamięta pierwszy mecz tych drużyn w tej edycji Ligi Mistrzów wie, że Real zawsze gra jednak do końca i potrafi odwrócić losy meczu w ostatnich minutach. Podobnie było i tym razem. W 87. minucie gola dającego prowadzenie "Królewskim" zdobył Karim Benzema, który 10 minut wcześniej wszedł na boisko z ławki rezerwowych. 

Dzięki zwycięstwu Realu, Legia wciąż ma szansę na grę w Lidze Europejskiej. Warunkiem jest jednak wygrana ze Sportingiem w ostatniej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów. Legioniści będą podejmować ekipę z Lizbony na własnym stadionie już 7 grudnia.

Sporting Lizbona - Real Madryt 1-2 (0-1)

Bramki: Adrien Silva (80-karny); Raphael Varane (29), Karim Benzema (87).

Sędzia: William Collum (Szkocja).

Czerwona kartka: Joao Pereira (Sporting, 64).

Sporting: Rui Patricio - Joao Pereira, Sebastian Coates, Ruben Semedo, Marvin Zeegelaar - Gelson Martins, William Carvalho, Adrien Silva, Bryan Ruiz (67. Ezequiel Schelotto) - Bas Dost (76. Andre), Bruno Cesar (62. Joel Campbell).

Real: Keylor Navas - Daniel Carvajal, Raphael Varane, Sergio Ramos, Marcelo (71. Fabio Coentrao) - Lucas Vazquez, Luka Modric, Mateo Kovacic - Gareth Bale (58. Marco Asensio), Isco (67. Karim Benzema), Cristiano Ronaldo.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL