Skrytykował Lewandowskiego, teraz cios we Flicka. Zero wątpliwości po porażce Barcelony
Porażka Barcelony w meczu z Atletico Madryt spowodowała poważną dyskusję ws. dalszych losów Katalończyków w Lidze Mistrzów. Zespół Hansiego Flicka ma jeszcze szanse na odrobienie strat, jednak rewanżowe starcie na Estadio Metropolitano z pewnością nie będzie "spacerkiem". Według jednego z ekspertów, to wręcz niewykonalna misja. Były piłkarz, który swego czasu wypowiedział kilka bolesnych słów ws. Lewandowskiego, postanowił wypunktować szkoleniowca "Dumy Katalonii".

Kibice "Dumy Katalonii" z pewnością nie wyobrażali sobie takiego scenariusza. 8 kwietnia ich ulubieńcy mierzyli się z Atletico Madryt w ramach ćwierćfinału tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Zespoły te znają się doskonale, bowiem w tym sezonie rywalizowały ze sobą już kilkukrotnie.
Pierwsza połowa spotkania na legendarnym Camp Nou była bardzo wyrównana. Wszystko zmieniło się jednak po czerwonej kartce dla Pau Cubarsiego. Tuż po niej padł bowiem gol otwierający wynik spotkania.
Mimo gry w osłabieniu FC Barcelona wciąż próbowała doprowadzić do wyrównania. Drugi gol podopiecznych Diego Simeone stał się jednak gwoździem do trumny zawodników katalońskiej ekipy.
Niektórzy, w tym między innymi Lamine Yamal, wciąż wierzą w możliwość odwrócenia losów rywalizacji z madryckim klubem. Są jednak i tacy, którzy już teraz postanowili postawić przysłowiowy krzyżyk na "Blaugranie".
Dietmar Hamann krytykuje decyzje taktyczne Hansiego Flicka. "Nie wierzę"
Dietmar Hamann to były piłkarz, który głównie kojarzony jest z występów w Bayernie Monachium. Jakiś czas temu postanowił on zabrać głos w debacie o najlepszym napastniku Bawarczyków, rozgrywanej między Robertem Lewandowskim a Harrym Kanem.
Teraz wyraził on natomiast swoje zdanie na temat dalszych losów Barcelony w Lidze Mistrzów. Jego wypowiedź skupiała się głównie wokół założeń taktycznych, stosowanych przez trenera Katalończyków - Hansiego Flicka.
- Nie wierzę, żeby FC Barcelona z taką filozofią gry mogła zwyciężyć Ligę Mistrzów. Gra na spalonego w okolicach linii środkowej boiska przez cały mecz faktycznie jest widowiskowa, ale zawsze znajdą się rywale, jak Inter w zeszłym sezonie, którzy bezlitośnie to wykorzystają - pisał Hamann w swoim felietonie dla "Sky".
Trzeba przyznać, że Flick zrobił wiele dobrego w ekipie Barcelony. To za jego kadencji klub ponownie zaczął być traktowany jak światowa potęga, która jest w stanie zagrozić każdej drużynie. Są jednak i takie aspekty gry drużyny Flicka, które, jak wspomniał jego rodak, mogą być bezlitośnie wykorzystywane przez odpowiednio przystosowane do takich zadań zespoły.












