Skandal w meczu Realu, są już konsekwencje. UEFA informuje o karze
Od meczu Realu Madryt z Benficą i wszczęcia postępowania w sprawie Gianluki Prestianniego minęły już ponad dwa miesiące. W piątek Komisja Kontroli, Etyki i Dyscypliny UEFA (CEDB) wydała werdykt w tej sprawie. Zawodnik drużyny ze stolicy Portugalii został uznany winnym za skierowanie obelg homofobicznych pod adresem Viniciusa Juniora. Jeśli kara najdzie też na rozgrywki pod egidą FIFA, może być wyjątkowo bolesna.

W drugim miesiącu tego roku w ramach 1/16 finału Ligi Mistrzów kibice przeżywali dwumecz Benfica - Real Madryt. W pierwszym starciu 17 lutego na murawie Estadio da Luz się zagotowało, Vinicius Junior oskarżył Gianlucę Prestianniego o atak werbalny na tle rasistowskim. UEFA wszczęła postępowanie i prewencyjnie wykluczyła Argentyńczyka z rewanżu (25 lutego na Estadio Santiago Bernabeu).
Po ponad dwóch miesiącach od kontrowersyjnych wydarzeń w Lizbonie znamy finał sprawy. Komisja Kontroli, Etyki i Dyscypliny UEFA (CEDB) ogłosiła w piątek 6-meczowe zawieszenie piłkarza portugalskiego zespołu. Dochodzenie nie było w stanie potwierdzić,, że jego zachowanie miało charakter rasistowski, ale udowodniono wypowiedzenie obelg homofobicznych pod adresem brazylijskiego skrzydłowego.
Trzy z sześciu spotkań kary są w zawieszeniu na okres dwóch lat. Realnie więc wynosi ono trzy mecze, w tym liczy się już tamto sprzed ośmiu tygodni w stolicy Hiszpanii. Prestianni ma więc przed sobą dwie konfrontacje pauzy. UEFA poinformowała też, że zwróciła się do FIFA z prośbą o rozszerzenie zakazu na zawody rozgrywane pod jej egidą.
Gianluca Prestianni zawieszony. Co na to FIFA? Dostała wniosek od UEFA
Jeśli światowa centrala przychyliłaby się do tej prośby, to 20-latek nie mógłby zagrać w dwóch pierwszych bojach Argentyny na mundialu, a to akurat te najtrudniejsze: z Algierią i Austrią. Pytanie, czy selekcjoner Scaloni w ogóle powołałby go na turniej, mając świadomość takiego osłabienia.
Jak podawał m.in EPSN w lutym Prestianni miał złożyć raport do UEFA, w którym przekonywał, że nie obraził "Viniego" na tle rasowym. Miał się jednak rzekomo przyznać do obelgi o charakterze homofobicznym.
Doniesienia o obrazie rasistowskiej nigdy nie zostały więc potwierdzone. Trzeba podkreślić, że zawodnik Benfiki w pewnym momencie mówił coś do rywala, zakrywając usta koszulką. Gianni Infantino chciałby jak najmocniej wyplewić takie zasłanianie, karać je czerwoną kartką. - Jeśli gracz tak robi, to oczywiste, że powinien zostać wyrzucony z boiska. Musimy domniemywać, że powiedział coś, czego nie powinien był powiedzieć, w przeciwnym razie nie musiałby zakrywać ust - mówił szef FIFA.













