Reklama

Reklama

Sfrustrowany Arsene Wenger o czerwonej kartce dla Szczęsnego

- Szczęsny wyszedł do piłki i dotknął Robbena. A ten dodał dużo od siebie. We Włoszech wyrzuca się bramkarza z boiska za takie zagranie, ale ta decyzja sędziego zabiła grę - powiedział sfrustrowany Arsene Wenger. Jego Arsenal uległ w środę u siebie Bayernowi Monachium 0-2 w meczu 1/8 Ligi Mistrzów. Rewanż za trzy tygodnie.

- Do przerwy był to znakomity mecz, w drugiej połowie zmienił się w jednostronne spotkanie. Decyzja sędziego Rizzolego zabiła grę - powiedział menedżer "Kanonierów".

Reklama

Wenger nie krył niezadowolenia z zachowania Arjena Robbena, który, jego zdaniem, jest doświadczony w wyolbrzymianiu różnych sytuacji

Wracając do Szczęsnego, zdaniem Wengera, Polak niedobrze ocenił całą sytuację, lecz nie miał zamiaru faulować rywala.

Menedżer Arsenalu nie ukrywał, że jest sfrustrowany faktem, iż emocjonujący w pierwszej połowie mecz, w drugiej stał się nudny, w dodatku przegrany przez jego drużynę.

Wenger bardzo żałuje, że Mesut Oezil nie wykorzystał karnego na początku spotkania, ale daleki jest od wieszania psów na swoim piłkarzu.

- Zawsze walczymy do końca - zapewnił Wenger przed meczem rewanżowym.

Piłkarze Bayernu Monachium pokonali na wyjeździe Arsenal Londyn 2-0 w meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Czerwoną kartką w 38. minucie został ukarany Wojciech Szczęsny.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje