Reklama

Reklama

Sevilla FC - Borussia Dortmund 2-3 w 1/8 finału Ligi Mistrzów

Sevilla FC przegrała na własnym stadionie z Borussią Dortmund 2-3 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Bohaterem w ekipie gości był Erling Haaland, który bije rekordy tych rozgrywek.

Przed meczem w Sewilli swoich kolegów do walki zagrzewał Łukasz Piszczek, który jest zawodnikiem BVB. "Gra w Lidze Mistrzów to niesamowity prestiż i wielkie emocje dla każdego zawodnika, także dla mnie. Każdy mecz to także nauka i bagaż doświadczeń. Dzisiaj trzymam kciuki za BVB. Powodzenia" - napisał polski obrońca, który nie był w kadrze na to spotkanie.

Reklama

Lepiej zaczęli je gospodarze, którzy objęli prowadzenie już w siódmej minucie. Suso przed polem karnym zwiódł Jadona Sancho, a następnie uderzył, piłka odbiła się jeszcze od Matsa Hummelsa, zupełnie myląc Marwina Hitza.

Goście wyrównali w 19. minucie. Pięknym strzałem z dystansu popisał się Mahmoud Dahoud, nie dając szans bramkarzowi Sevilli.

W 27. minucie piłkarze z Dortmundu prowadzili już 2-1. To wielka zasługa Erlinga Haalanda. Norwega ruszył z piłką, rozegrał ją na jeden kontakt z Sancho, a następnie w polu karnym uprzedził Yassine'a Bounou.

Borussia dodała kolejnego gola na dwie minuty przed przerwą. Wszystko zaczęło się od straty gospodarzy na środku boiska. Po złym podaniu Ivana Rakiticia do Alejandra Gomeza rywal wyprowadził szybką kontrę, a dokładnie Marco Reus, który podał jeszcze na lewą stronę do Haalanda, natomiast Norweg po raz drugi pokonał bramkarza Sevilii.

Haaland bije wszelkie rekordy Ligi Mistrzów, jako pierwszy strzelił bowiem 18 goli w 13 meczach, a także już w barwach Borussii zdobył 10 bramek w siedmiu spotkaniach, czym pobił osiągnięcie Roya Maakaya z Bayernu Monachium w latach 2003-04 (też trafił 10 razy, ale w 10 grach).

Julen Lopetegui, trener Sevilli, próbował coś zmienić. Po godzinie dokonał potrójnej zmiany, z murawy zeszli: Suso, Youssef En-Nesyri i Gomez, a zastąpili ich Luuk de Jong, Munir i Oliver Torres.

Potem na murawie pojawił się jeszcze Oscar Rodriguez i chyba w pierwszym kontakcie z piłką w 74. minucie mógł strzelić gola, ale po jego uderzeniu z rzutu wolnego piłka odbiła się od słupka, musnęła rękę Hitza i przeleciała wzdłuż bramki.

Gospodarzom udało się strzelić kontaktowego gola w 84. minucie. Rodriguez tym razem dośrodkował z rzutu wolnego, a de Jong z bliska posłał piłkę do siatki. 

Więcej goli już jednak nie padło. W rewanżu, który zaplanowano na 9 marca, w lepszej sytuacji jest więc Borussia.

Zobacz zestaw par 1/8 finału Ligi Mistrzów

Dowiedz się więcej na temat: FC Sevilla | Borussia Dortmund | Liga Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje