Reklama

Reklama

Ronaldo starł się z Torresem. Skandaliczne słowa Hiszpana

Nieprzyzwoity incydent wydarzył się przy okazji wczorajszego meczu półfinałowego Ligi Mistrzów pomiędzy Atletico Madryt i Realem Madryt. Na słowa starli się gwiazdorzy obu drużyn Cristiano Ronaldo oraz Fernando Torres. Rewanż wygrali gospodarze 2-1, ale w dwumeczu "Królewscy" zwyciężyli 4-2 i to oni zagrają w finale z Juventusem Turyn.

Po sensacyjnym początku, gdy po 16. minutach gry Atletico prowadziło z Realem 2-0, gorąca atmosfera udzieliła się wszystkim. Odrobienie strat wisiało w powietrzu, ale bagaż aż trzech bramek z pierwszego meczu odbił się gospodarzom czkawką pod koniec pierwszej połowy.

Reklama

Niezmiernie ważną bramkę, w zasadzie rozstrzygającą losy spotkania, po fenomenalnym przedryblowaniu przy linii końcowej boiska trzech rywali przez Karima Benzemę, strzelił Isco. Radość udzieliła się Cristiano Ronaldo, który podbiegł do kibiców Atletico i przykładając palec wskazujący do ust zaczął ich uciszać. Wtedy doskoczył do niego Torres i doszło do scysji, nad którą pochyliła się hiszpańska prasa.

Na filmiku, który jest obecny na portalach społecznościowych, widać cały moment zajścia. Torres powiedział do Ronaldo: "co się dzieje, pajacu?", na co CR7 zareagował słowami: "idź do domu, głupku".

Cięższą artylerię Torres miał wytoczyć przeciwko Portugalczykowi w momencie, gdy do akcji wkroczył arbiter główny spotkania i zaczął rozdzielać piłkarzy. Hiszpański dziennik "Marca" donosi, że napastnik gospodarzy rzucił w kierunku Ronaldo zwrot: "ty skur***".

W finale Ligi Mistrzów 3 czerwca w Cardiff Real Madryt zmierzy się z Juventusem Turyn.

AG

Liga Mistrzów: wyniki, terminarz, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje