Reklama

Reklama

Robert Lewandowski: Dobrze, że trener zdjął mnie z boiska

- Ten mecz pokazał jak powinniśmy zagrać dwa tygodnie wcześniej w Londynie - podkreślał Robert Lewandowski po wygranej Bayernu Monachium z Arsenalem aż 5-1.

To był świetny mecz mistrzów Niemiec. Arsenal nie miał nic do powiedzenia, a gospodarze mogli strzelić jeszcze więcej bramek.

Reklama

- Byliśmy o klasę lepsi. Bolała nas przegrana w Londynie [0-2] i w rewanżu staraliśmy się popełnić jak najmniej błędów. Już do przerwy prowadziliśmy 3-0 i później było nam łatwiej. Mogliśmy pójść za ciosem i pokazaliśmy, że jesteśmy drużyną - przyznał Lewandowski przed kamerami nc+.

Polak zdobył pierwszą bramkę - już w 10. minucie pokonał Petra Czecha po podaniu Thiago Alcantary. - Najwięcej bramek pada właśnie po naszych zagraniach, a także Deigo Costy i Tomasa Muellera. Od początku przygotowań trenujemy razem i to daje efekt - przyznaje Lewandowski.

Reprezentant Polski nie grał do końca spotkania, bo w 72. minucie zmienił go Vidal. Lewandowski nie ma jednak żadnych pretensji do trenera Pepa Guardioli, że zdecydował się na taką roszadę.

- Ostatnio dużo gramy, mecze mamy praktycznie co trzy dni. występować grać w każdym spotkaniu po 90 minut, ale czasem może lepiej odpuścić 20, by móc pomóc w kolejnych potyczkach - analizuje Lewandowski.

Na koniec Polak został zapytany o Costę. Dziennikarz pod względem szybkości porównał pomocnika Bayernu do Usaina Bolta.

- No, Douglas ma krótkie i szybkie nóżki, a także lekkość poruszania. Pierwsze kroki ma bardzo dynamiczne, co daje mu świetne przyspieszenie - przyznaje Lewandowski.

Dowiedz się więcej na temat: Bayern Monachium | Diego Costa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama