Reklama

Reklama

Real zostanie ukarany? Czeferin odpowiada

Superliga, choć jej żywot okazał się niezwykle krótki, sporo namieszała w europejskim futbolu. Większość klubów dość szybko zrejterowała i porzuciła ten pomysł, jednak Real Madryt i FC Barcelona nadal oficjalnie nie zrezygnowały z nowych rozgrywek. Zaczęły pojawiać się więc głosy, aby ukarać buntowników. Jednak, jak powiedział Aleksander Ceferin, jest to mało prawdopodobne, bo karząc "Królewskich", UEFA sama naraziłaby się na nieprzyjemności.

Prezydent UEFA w słoweńskiej telewizji został zapytany o to, czy jest możliwe ukaranie Realu Madryt i ewentualne odwołanie meczu "Królewskich" z Chelsea w półfinale Ligi Mistrzów. Jak się okazuje, taki wariant jest bardzo mało prawdopodobny. Co więcej, byłoby to niekorzystne dla samej UEFA, która musiałaby zmierzyć się z nieprzyjemnymi konsekwencjami.

Superliga: co z karą dla Realu?

- Sezon już trwa, a to jest kluczowe, bo w przypadku odwołania dwumeczu, telewizje mogłyby zwrócić się do nas o zwrot kosztów, a nawet starać się o odszkodowanie. Dlatego szanse na to są raczej niewielkie. Choć w przyszłości może to wyglądać inaczej - zapowiedział Ceferin.

Reklama

Wygląda więc na to, że żaden z klubów-buntowników nie zostanie ukarany. Superliga jak się zdaje upadła i to wystarczy piłkarskiej centrali. Dodatkowe karanie poszczególnych drużyn raczej nie będzie potrzebne, to zresztą mogłoby wpłynąć negatywnie na całą sprawę i popchnąć zespoły do wznowienia starań o utworzenie nowych rozgrywek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje