Reklama

Reklama

Real - Sporting. Zidane: Nie wiem, czy to sprawiedliwy wynik

Obrońca trofeum, Real Madryt, męczył się ze Sportingiem Lizbona w Lidze Mistrzów. - Nie wiem, czy to sprawiedliwy wynik, ale do końca wierzyliśmy - stwierdził trener "Królewskich" Zinedine Zidane po szczęśliwej wygranej 2-1.

- W piłce nożnej trzeba grać 90 minut, do samego końca, dokonywać zmian, próbować czegoś nowego. Nie wiem, czy to sprawiedliwy wynik, ale wierzyliśmy do końca. Mamy taką grupę zawodników, którzy w każdym momencie spotkania potrafią zrobić różnicę i są tego efekty. Lecz nie zawsze można wygrać 5-0 - podkreślił Zidane po inauguracyjnym zwycięstwie nad Sportingiem.

Reklama

Piłkarze Realu, triumfatorzy LM w poprzednim sezonie, przegrywali 0-1 od 48. minuty, a bramkę dla gości strzelił Brazylijczyk Bruno Cesar. Madrycki zespół długo nie potrafił wyrównać, ale z pomocą w 89. minucie przyszedł nieoceniony Ronaldo. Były zawodnik Sportingu zdobył gola efektownym strzałem z rzutu wolnego.

- To ważna bramka, bo spotkanie już się kończyło, a my chcemy wygrywać i zwyciężyć w grupie F. Mamy pierwsze ostrzeżenie, że nie możemy w ten sposób, czyli zbyt biernie, rozpoczynać meczów - powiedział Ronaldo, który z szacunku dla lizbońskiej drużyny, której jest wychowankiem, nie celebrował tego trafienia, a już po rywalizacji Portugalczyk był w szatni Sportingu.

Ronaldo zagrał po raz 350. w barwach Realu. Do tej pory strzelił 366 goli w oficjalnych występach.

- Postawa Sportingu nie była dla mnie zaskoczeniem, zagrali dobrze i chcieli skomplikować nam życie. Mam ten klub w sercu, dlatego nie celebrowałem bramki - dodał.

To nie był koniec emocji na Santiago Bernabeu, bowiem w 94. minucie do siatki trafił Alvaro Morata, wprowadzony w drugiej połowie za Karima Benzemę.

- Dopóki sędzia nie odgwiżdże po raz ostatni, trzeba grać, bo mecz trwa. Jeśli chodzi o ostatnią akcję, rozgrywałem już takie z Jamesem Rodriguezem, codziennie razem trenujemy i dobrze się rozumiemy - stwierdził Morata.

Toni Kroos, którego Rodriguez zmienił w 77. minucie, dodał: "Trochę szczęśliwie, ale mamy trzy punkty".

W drugiej połowie, z powodu kontuzji, boisko opuścił też skrzydłowy Realu Gareth Bale. Według hiszpańskich mediów, Walijczyk będzie miał badania biodra.

W tej samej grupie Legia Warszawa uległa Borussii Dortmund 0-6. W następnej kolejce 27 września "Królewscy" zmierzą się w Dortmundzie z Borussią, a Sporting podejmie Legię.

Sprawdź sytuację w grupach Ligi Mistrzów!

Dowiedz się więcej na temat: Zinedine Zidane | Real Madryt | Liga Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje