Real Madryt nokautuje Bayern. Całkowita deklasacja w Lidze Mistrzów. Aż trudno uwierzyć
W ćwierćfinale Ligi Mistrzów w sezonie 2025/26 dojdzie do starcia Realu Madryt z Bayernem Monachium. To jeden z największych hitów bieżącej edycji rozgrywek. Trzeba jednak mieć na uwadze, że rywalizacja tych dwóch drużyn w ostatnich 14 latach nie jest równa. Wręcz przeciwnie. Panuje w niej całkowita deklasacja "Los Blancos" nad bezradnymi "Die Roten". W tym momencie nadeszła wymarzona okazja na rewanż.

Czekając na rywalizację Realu Madryt z Bayernem Monachium, kibice z pewnością nastawiają się na zacięte starcie.
Najpewniej do takiego dojdzie. W tym sezonie Bayern Moanchium jest postrzegany jako główny faworyt do zwycięstwa w Lidze Mistrzów. Real Madryt natomiast w ostatniej rywalizacji z Manchesterem City udowodnił, że mimo słabszego okresu w tych rozgrywkach nadal potrafi wspiąć się na absolutnie najwyższy poziom piłkarski.
Biorąc pod uwagę obecną sytaucję obu drużyn, wydaje się, że faworytem jest Bayern. Tym bardziej że ma przewagę własnego boiska w rewanżu. Historia dla "Die Roten" jest jednak bezlitosna.
Bayern Monachium regularnie przegrywa z Realem Madryt
Te dwa kluby w Lidze Mistrzów spotykają się dość regularnie. Od 2012 roku było pięć takich dwumeczów.
W sezonie 2011/12 Bayern Monachium wyszedł z tej rywalizacji jako zwycięzca. Dzięki wygranemu meczowi, który odbył się 17 kwietnia 2012 roku. Minęło więć 14 lat. To była ostatnia wygrana "Die Roten" nad Realem Madryt w Lidze Mistrzów.
Później rozegrano jeszcze 4 takie dwumecze. W latach 2014, 2017, 2018 i 2024. Wszystkie te rywalizacje wygrywał już Real Madryt. Mamy więc do czynienia z ogromną dominacją hiszpańskej drużyny nad niemiecką.
Zdecydowanie najbardziej bolesnym wspomnieniem jest mecz z 2014 roku. Wtedy Real Madryt pokonał Bayern Monachium aż 4:0 na niemieckiej ziemi. Wówczas po dublecie skompletowali Sergio Ramos i Cristiano Ronaldo.
Bayern Monachium dwukrotnie odpadał z Realem Madryt na etapie półfinałów, gdy drużynę z Hiszpanii prowadził Zinedine Zidane. Wtedy zdobywała ona trzy puchary Ligi Mistrzów z rzędu.
Najświeższe i również bardzo bolesne wspomnienia sięgają 2024 roku - to był pamiętny mecz w Madrycie prowadzony przez Szymona Marciniaka. Real Madryt wówczas był wielkim faworytem dwumeczu, ale ostatecznie do samego końca męczył się z dobrze dysponowanym Bayernem. Kluczowy okazał się błąd Neuera, który w końcówce meczu "wypluł" piłkę wprost pod nogi Joselu.
Teraz dojdzie do wielkiego rewanżu. Tym razem role się odwróciły. "Na papierze" to Bayern wygląda o wiele lepiej, a poza tym - ma rewanż u siebie, co może okazać się kluczowe, pod warunkiem że nie da się zdeklasować na Santiago Bernabeu podobnie jak Manchester City.
Podopieczni Vincenta Kompany'ego stają więc przed wymarzoną okazję na wzięcie rewanżu nad Realem Madryt. Drużyna, która wygra ten dwumecz, wykona olbrzymi krok w kierunku finału Ligi Mistrzów.












