Reklama

Reklama

Rasiści pod czujnym okiem UEFA

Angielski "The Sun" powołując się na anonimowe źródło zbliżone do UEFA poinformował, że w czasie rewanżowego meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Arsenalem na Stadio Olimpico kibice AS Romy znajdą się pod szczególną obserwacją wysłanników federacji.

Jakikolwiek przejaw rasizmu ze strony kibiców rzymskiego klubu skierowany w stronę "Kanonierów" lub innego uczestnika spotkania będzie skutkować odebraniem Rzymowi organizacji tegorocznego finału tych elitarnych rozgrywek.

To pierwszy skutek rozstrzygnięć jakie w minionym tygodniu zapadły podczas konferencji antyrasistowskiej zorganizowanej przez UEFA w Warszawie. - Konfederacja zacznie wdrażać w życie politykę "zero tolerancji" dla rasizmu - mówi rzecznik federacji, William Gaillard. - Nasz prezydent, Michel Platini powiedział, że cokolwiek takiego się wydarzy, to zostaną wyciągnięte pełne konsekwencje - dodaje Gaillard.

Reklama

- W przeszłości za wybryki rasistowskie drużyny były przecież nawet wyrzucane z rozgrywek. Teraz może być tylko ostrzej - zapowiada rzecznik.

Z kolei rzecznik prasowy Arsenalu, którego piłkarze mają być narażeni na ataki ze strony rzymskich tifosi zachowuje spokój. - W pierwszym spotkaniu nic takiego na szczęście nie miało miejsca. Mam nadzieję, że w rewanżu też obejdzie się bez takich incydentów - przekonuje Anglik.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL