Reklama

Reklama

PSV Eindhoven - Bayern Monachium 1-2 w Lidze Mistrzów. Dwa gole Roberta Lewandowskiego

Robert Lewandowski strzelił dwa gole i poprowadził Bayern Monachium do wyjazdowego zwycięstwa z PSV Eindhoven 2-1 w meczu 4. kolejki Ligi Mistrzów. "Lewy" rozegrał świetne spotkanie, zabrakło mu jedynie nieco szczęścia - dwukrotnie trafiał w słupek i dwa razy w poprzeczkę. Bawarczycy awansowali do 1/8 finału.

Liga Mistrzów (grupa D) - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Reklama

Przed dwoma tygodniami Bawarczycy pokonali mistrzów Holandii 4-1 na Allianz-Arenie.

Tym razem już w 2. minucie Bawarczycy wypracowali sytuację strzelecką i niewiele brakowało, a prowadzenie dałby im Thomas Mueller. Nie minęły dwie minuty, a PSV uratowała poprzeczka po "główce" Roberta Lewandowskiego! "Lewy" dobijał jeszcze, ale tym razem piłka przeleciała nad bramką.

W 14. minucie gospodarze wyprowadzili kontrę, strzelał Davy Proepper i piłkę sparował na bok Manuel Neuer, a tam głową wbił ją z bliska do siatki Santiago Arias. Miejscowi fani szaleli z radości, ale gol nie powinien zostać uznany, bo Arias był na metrowym spalonym. Piłkarze Bayernu protestowali, lecz niczego nie wskórali.

Kwadrans później polski napastnik Bayernu trafił w słupek! "Lewy" domagał się rzutu karnego, jednak sędzia był niezwykle wyrozumiały dla Hectora Moreno, który objął Lewandowskiego za szyję i szarpał w dół.

Po chwili goście przeprowadzili oskrzydlającą akcję i po zagraniu Joshuy Kimmicha piłka trafiła w rękę Andresa Guardado. Tym razem sędzia odgwizdał "jedenastkę", a pewnym strzałem na wyrównującego gola zamienił ją Lewandowski, który zupełnie zmylił bramkarza.

Bawarczycy poszli za ciosem. Kolejną dobrą okazję miał David Alaba. Po chwili bramkarz obronił strzał "Lewego", a po kilkudziesięciu sekundach miał masę szczęścia łapiąc piłkę po uderzeniu Arturo Vidala.

Lewandowski był bliski zdobycia drugiego gola w 55. minucie po dośrodkowaniu Xabiego Alonso z rzutu rożnego. Moreno nie przebierał w środkach, żeby wyłączyć z gry polskiego napastnika, ale gdy "Lewy" zerwał się do piłki, meksykańskiego obrońcę sprytnie zablokował Mats Hummels. Polak miał kapitalną okazję, lecz źle trafił w piłkę.

Siedem minut później kolejną świetną interwencję zaliczył Remko Pasveer broniąc strzał Vidala. Dobijał Mueller, jednak zbyt słabo i Moreno zablokował piłkę tuż przed linią bramkową.

Bayern atakował, ale gole nie padały i trener Carlo Ancelotti zdecydował się wystawić do gry nowych skrzydłowych. W 64. minucie Kimmicha i Robbena zmienili Douglas Costa i Kingsley Coman. Właśnie po akcji Costy z Alabą i dośrodkowaniu Austriaka Lewandowski dał prowadzenie Bawarczykom. W 74. minucie uciekł Moreno, dostawił stopę i z trzech metrów nie dał szans Pasveerowi.

Lewandowski rozgrywał kapitalny mecz. Dziesięć minut później był bliski skompletowania hat-tricka. Dostał podanie od Costy, efektownie przerzucił piłkę nad obrońcą, strzelił obok bramkarza, lecz piłka odbiła się od poprzeczki, a następnie od słupka.

Polak ma już cztery gole w tegorocznych rozgrywkach Ligi Mistrzów. Wcześniej trafił w 1. kolejce przeciwko FK Rostów i w 3. w meczu z PSV w Monachium. W sumie w Champions League zdobył już 36 bramek.

W równolegle rozgrywanym drugim meczu grupy D Atletico Madryt wygrało u siebie z FK Rostów 2-1 (1-1). Oba gole dla gospodarzy strzelił Antoine Griezmann. Francuz dał zwycięstwo faworytom w 3. minucie doliczonego czasu gry.

Zarówno Atletico, jak i Bayern są już pewne awansu do 1/8 finału.

Mirosław Ząbkiewicz

Grupa D:

PSV Eindhoven - Bayern Monachium 1-2 (1-1)

Bramki: 1-0 Santiago Arias (14.), 1-1 Robert Lewandowski (34. z karnego), 1-2 Robert Lewandowski (74.).

Raport meczowy

Atletico Madryt - FK Rostów 2-1 (1-1)

Bramki: 1-0 Antoine Griezmann (28.), 1-1 Sardar Azmoun (30.), 2-1 Antoine Griezmann (90+3).

Zobacz raport meczowy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje