Reklama

Reklama

​PSG odpadł z Ligi Mistrzów. Julian Draxler skrytykował trenera

Odpadnięcie z Ligi Mistrzów to ogromny cios dla PSG. Los trenera Unaia Emery'ego wydaje się przesądzony. Skrytykował go nawet jeden z piłkarzy paryskiego klubu - Julian Draxler.

- Real Madryt grał spokojnie. Co z tego, że utrzymywaliśmy się przy piłce? Trzeba było zaatakować rywala pressingiem. Nie zrobiliśmy tego i zasłużenie odpadliśmy. Powinno zmusić nas to myślenia - powiedział rozżalony niemiecki pomocnik PSG.

Draxler był wściekły i nie przebierał w słowach: - Wydaliśmy latem 400 mln euro i zapowiadaliśmy, że zdobędziemy wszystkie trofea. Tymczasem znów odpadliśmy na tym samym etapie.

Niemiec miał też pretensje do trenera, że zwlekał z wprowadzeniem go na boisko, gdy zespół potrzebował większego wsparcia w ofensywie.

Reklama

- Nie wiem, o co chodziło. Byłem zaskoczony i wkurzony. Zdobyliśmy gola na 1-1, ale on niczego nie zmieniał. Czułem, że musimy nadal naciskać na nich i grać ofensywnie - powiedział Draxler.

- Straciliśmy zawodnika i nawet mimo tego, że zdobyliśmy wyrównującego gola, cały stadion wiedział, że losy meczu nie odwrócą się, bo nie graliśmy z wystarczającą intensywnością - dodał Draxler.

Po ostrych słowach Niemca bild.de zastanawia się, czy to już jego koniec w zespole z Paryża.

Draxler z pewnością nie może być zadowolony ze swojej pozycji w drużynie. Po przyjściu Neymara, którego władze PSG wykupiły z Barcelony za rekordową kwotę 222 mln euro, akcje Niemca wyraźnie straciły na wartości. Wprawdzie rozegrał już w obecnym sezonie 37 meczów, ale tylko dziewięć w pełnym wymiarze czasowym.

Zobacz wyniki Ligi Mistrzów

Mirosz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama