Reklama

Reklama

PSG – Manchester United 1-3. Neymar: Co za wstyd!

Neymar przyleciał specjalnie z Brazylii, gdzie przechodził ostatnio rehabilitację po kontuzji, na rewanż z Manchesterem United i oglądał mecz z trybun Parc des Princes. Po porażce 1-3 napisał na Instagramie: "Co za wstyd", odnosząc się do karnego podyktowanego w doliczonym czasie gry.

Scena była dosyć osobliwa. Gdy sędzia Damir Skomina sprawdzał na ekranie, czy piłka rzeczywiście uderzyła w rękę Kimpembe po strzale ostatniej szansy Dalota, Neymar zszedł z loży i stał wówczas na poziomie murawy, w zasadzie tuż obok arbitra. Z posępną twarzą, jakby nie wierząc, że za chwilę może zostać podjęta decyzja fatalna w skutkach dla PSG. I że jego niedawne słowa, iż paryżanie "wygrają wkrótce Ligę Mistrzów" po raz kolejny się nie spełnią.

Reklama

Dlatego tuż po spotkaniu wyładował swoją złość w mediach społecznościowych, nie owijając w bawełnę. "Postawcie jeszcze cztery inne osoby, które nie rozumieją futbolu, aby zobaczyły tę akcję w zwolnionym tempie. Tam nic nie było!!! W jaki sposób zawodnik (Kimpembe - red.) ma ułożyć rękę, skoro jest odwrócony tyłem? - napisał Brazylijczyk, kończąc jeszcze bardziej wymownie (w dyplomatycznym tłumaczeniu): "Idźcie do diabła".

RP

Zobacz wyniki Ligi Mistrzów



Dowiedz się więcej na temat: Liga Mistrzów | Paris Saint-Germain | Neymar

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje