Reklama

Reklama

PSG - Barcelona 4-0. Hiszpańskie media bezlitosne dla Barcy

Mało kto spodziewał się, że Paris Saint-Germain może rozgromić aż 4-0 Barcelonę w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Francuskie media są zachwycone postawą swojej ekipy. Hiszpańscy dziennikarze nie zostawiają suchej nitki na "Dumie Katalonii".

We wtorkowym meczu paryżanie kompletnie zdominowali zespół Luisa Enrique. Jak wyliczyli statystycy, Leo Messi miał podczas meczu zaledwie 17 kontaktów z piłką i oddał jeden, zablokowany strzał.

Reklama

To obrazuje skalę problemu Barcelony, choć oczywiście trudno winić za klęskę tylko Messiego.

"To nie jest Barca" - stwierdził po meczu dziennik "Sport", pisząc o tym, że Barcelona utonęła, bo nie ma trenera. Czy to początek końca Luisa Enrique w tym klubie?

"Mundo Deportivo" zatytułowało pomeczową relację: "Katastrofa". Gazeta nie ma wątpliwości, że Barca nie ma szans odrobić strat w rewanżu.

"As" pisze o "kompletnej katastrofie", a "Marca" wybija w tytule, że to "Emery rozbija Barcelonę". Szkoleniowiec PSG wcześniej prowadził Sevillę i znakomicie zna ekipę z Katalonii.

W odmiennych nastrojach jest prasa we Francji, która rozpływa się nad grą swojego mistrza.

"Nadzwyczajni" to tytuł w "L'Equipe". Gazeta pisze o demonstracji siły PSG, które może jechać na rewanż do Barcelony niemal pewne awansu.

"Le Parisien" pisze o magii piłkarzy z Paryża i podkreśla, że drzwi do ćwierćfinału stoją przed drużyną ze stolicy Francji otworem.

Francuskie gazety są zachwycone przede wszystkim geniuszem Angela di Marii. Argentyńczyk zdobył wczoraj dwie bramki, po jednej dołożyli: Julian Draxler i Edinson Cavani.

WS

Liga Mistrzów: wyniki, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Paris Saint-Germain | FC Barcelona | Liga Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje