Reklama

Reklama

Problem bogactwa w bramce PSG. Czas na Ligę Mistrzów

Paris Saint-Germain awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów ma już w kieszeni, ale meczu z FC Brugge, po ostatnich słabych występach, nie traktuje lekceważąco. A dla takich piłkarzy jak mistrz Europy Gianluigi Donnarumma to kolejna okazja, by pokazać, że w miejsce w bramce paryżan należy się jemu a nie Keylorowi Navasovi. Transmisja spotkania w Polsat Sport Premium 2, początek o godz. 18.35.

Zlatan Ibrahimović jak to Zlatan Ibrahimović nie przebiera w słowach, mówi to co myśli, albo to, co podpowiadają mu doradcy i menedżer. A że jego agentem jest Mino Raiola, ten sam, który zajmuje się sprawami Gianluigiego Donnarummy, napastnik AC Milan, były piłkarz PSG, w znaczący sposób wypowiedział się w minionym tygodniu na temat sytuacji włoskiego bramkarza we francuskim klubie.

- Nie wiem, ile trzeba schrzanić sytuacji, żeby zostać pierwszym bramkarzem w PSG. To nie jest normalne, że ci z Ameryki Południowej wpływają na to, że Navas gra. Gigi jest przecież silniejszy - powiedział Ibrahimović w wywiadzie dla "Corriere della Serra".

Reklama

Dwóch świetnych bramkarzy i jest problem

Od początku sezonu wiadomo było, że to prędzej czy później stanie się w PSG problemem. Który bramkarz powinien być numerem 1?

Kto zostanie najlepszym sportowcem 2021 roku? - GŁOSUJ TUTAJ!

Mając świetnego Navasa, trzykrotnego zwycięzcę Ligi Mistrzów z Realem Madryt, doskonale broniącego w ubiegłym sezonie, paryżanie skorzystali z okazji i podpisali kontrakt z 22-letnim Donnarummą. Nie musieli nic płacić za wartego 60 milionów euro bramkarza, bo z Milanem skończyła mu się w tym roku umowa. Mistrz Europy, laureat trofeum Lwa Jaszyna "France Football" dla najlepszego bramkarza tego sezonu, podpisał pięcioletni kontrakt. Zarabia około 7 milionów euro netto rocznie.

Navas gra częściej

Do tej pory częściej gra Navas. Wystąpił w 14 spotkaniach, z czego w dziesięciu w Ligue 1, trzech w Lidze Mistrzów i w francuskim Pucharze Mistrzów. Donnarumma jakby nie patrzeć jest rezerwowym, choć zagrał w dziewięciu meczach.

Trener PSG Mauricio Pochettino mówi, że jest zadowolony z tej sytuacji, bo ma do dyspozycji dwóch świetnych bramkarzy. Nie ukrywa, że stosuje system rotacji, gra raz jeden raz drugi bramkarz, częściej jednak Kostarykańczyk. Czy to jest wybór merytoryczny? Niektórzy, tak jak Ibrahimović, doskonale znający realia paryskiej szatni, twierdzą, że nie.

Ważniejszy głos trenera z Ameryki Południowej czy piłkarzy z Ameryki Południowej?

Navas jest jednym z liderów zespołu, bardzo lubianym, głównie przez liczną kolonię piłkarzy z Ameryki Południowej, w tym Lionela Messiego. Donnarumma trzyma się nieco z boku.

Ale i tak najważniejsze jest boisko, tam następuje weryfikacja. Dla Navasa ostatni mecz nie był udany. W meczu ligowym z Lens popełnił błąd, który kosztował PSG utratę bramki. Piłka po strzale Seku Fofany przeszła Kostarykańczykowi po rękach. "Navas, debata się zaczęła" - napisał po meczu dziennik "L’Equipe", sugerując, że w PSG być może nadszedł kres systemu rotacji.

Studio Ekstraklasa na żywo w każdy poniedziałek o 20:00 - Sprawdź!

Nie jest to jednak łatwe. Odsunięcie Navasa na dłuższy czas od składu mogłoby spowodować wielkie perturbację w drużynie i dalsze osłabienie pozycji Pochettino. Argentyński trener nie może sobie na to pozwolić.

Z Bruggią zagra jednak Donnarumma. Pytanie jednak, kto wystąpi w bramce w najbliższym meczu ligowym z AS Monaco na Parc des Princes i czy rzeczywiście w PSG bardziej się liczy głos piłkarzy z Ameryki Południowej niż trenera z Ameryki Południowej?

Olgierd Kwiatkowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama