Łudogorec Razgrad od lat jest stałym bywalcem w kluczowych fazach europejskich pucharów. Wielokrotny mistrz Bułgarii trzykrotnie występował w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Po raz ostatni stało się to jednak w sezonie 2016/17. Od tego czasu klub ten zdecydowanie lepiej radzi sobie w Lidze Europy, w której ostatnio grali w fazie ligowej.
Łudogorec dwumeczem z Dinamem Mińsk rozpoczął kolejne starania, by zakwalifikować się do Champions League. Potyczka z mistrzem Białorusi potoczyła się jednak w sposób dość niespodziewany. Pierwszy mecz Bułgarzy wygrali tylko 1:0 po golu w końcówce. Do rozstrzygnięcia rywalizacji w rewanżu potrzebna była dogrywka. Skórę Łudogorcowi w setnej minucie uratował Yves Erick Bile.
W kolejnej fazie poprzeczka została postawiona znacznie wyżej. Kolejnym rywalem Bułgarów była chorwacka Rijeka, która niedawno zdołała przełamać hegemonię Dinama Zagrzeb i niespodziewanie sięgnęła po mistrzostwo kraju. O tym, że kibiców czeka wyrównany dwumecz świadczyło już pierwsze starcie zakończone bezbramkowym remisem.
Ostatni taniec Piotrowskiego w Łudogorcu. Polak walnie przyczynił się do awansu
W centrum zainteresowanie przy okazji meczu rewanżowego był Jakub Piotrowski. Dla reprezentanta Polski była to ostatnia okazja, by zaprezentować się przed publicznością, która wspierała go przez ponad trzy lata. W przyszłym tygodniu ma zostać sfinalizowany transfer Polaka do włoskiego Udinese. Zespół, którego trenerem jest Kosta Runjaić (były szkoleniowiec Pogoni Szczecin i Legii Warszawa), ma za Piotrowskiego zapłacić około trzech milionów euro.
Występ Piotrowskiego w rewanżowym starciu z Rijeką był częścią ustaleń pomiędzy klubami. Polak jest czołową postacią środka pola bułgarskiego zespołu i postanowiono przytrzymać go na jeszcze jedno spotkanie, które może okazać się kluczowe w kontekście dalszej części sezonu.
O tym, że była to kapitalna decyzja Piotrowski uświadomił wszystkich już w 19. minucie. Prowadzący to spotkanie Szkot John Beaton podyktował rzut karny za zagranie ręką we własnym polu karnym jednego z piłkarzy Rijeki. Do futbolówki ustawionej na jedenastym metrze podszedł właśnie Piotrowski, który dał swojej drużynie prowadzenie 1:0.
Od tamtego momentu bliżej trzeciej rundy był Łudogorec. Sprawy znacznie skomplikowały się w ostatnich 20 minutach spotkania. Jak pokazał czas, komplikację dotknęły obie strony. Stan dwumeczu w 71. minucie wyrównał Amer Gojak. Rijeka do dogrywki podchodziła jednak z ubytkiem aż dwóch piłkarzy. Za brutalne faule boisko z czerwonymi kartkami na koncie opuścili Gabriel Rukavina oraz Toni Fruk. Drugi z nich wyleciał z boiska po tym jak na środku boiska bezmyślnie wjechał od tyłu w nogi Piotrowskiego.
Bułgarzy wykorzystali grę w przewadze i finalnie awansowali do kolejnej fazy rozgrywek wygrywając z Rijeką 3:1. Gol na wagę prowadzenia Iwajło Czoczewa padł tuż po tym, gdy z murawą pożegnał się Piotrowski. Chorwatów w końcówce dobił jeszcze Stanisław Iwanow.
Najprawdopodobniej był to ostatni mecz Polaka w zielonej koszulce. Trudno spodziewać się, że przed tak dużym transferem którakolwiek ze stron będzie ryzykowała grę pomocnika w najbliższym spotkaniu ligowym.
Łudogorec awansując do trzeciej rundy wywalczył co najmniej awans do fazy ligowej Ligi Konferencji, otwiera się w nowym oknie. W Bułgarii mają jednak apetyt na znacznie więcej. Kolejną przeszkodą Łudogorca w eliminacjach Ligi Mistrzów będzie Ferencvaros. Węgrzy nie bez problemów pokonali w dwumeczu reprezentujący Armenię Noah Erewan.
Zobacz również:







![O której gra Hubert Hurkacz? Gdzie oglądać mecz z Djokoviciem? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000NDVEI1CN740NA-C401.webp)


![Kiedy Iga Świątek gra z Elise Mertens? O której? WTA Pekin [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000NDP1NN014KIW1-C401.webp)



