Po półfinale Ligi Mistrzów poruszenie, Polak punktuje arbitra. Od razu zawrzało
Zdecydowanie mniej emocji względem pierwszego półfinału Ligi Mistrzów zaserwowali nam piłkarze Atletico Madryt i Arsenalu w środowym starciu. Starcie w stolicy Hiszpanii zakończyło się remisem, a gole padały z rzutów karnych. Kontrowersji jednak nie brakuje, bowiem zdaniem polskiego eksperta Danny Makkelie nie spisywał się najlepiej. Z tym nie do końca zgadzają się internauci.

Od jednego z najlepszych spotkań w historii fazy pucharowej Ligi Mistrzów, czyli meczu Paris Saint-Germain i Bayernu Monachium (5:4) dość "płynnie" przeszliśmy do jednej z najbardziej standardowych rywalizacji. W środę wieczorem w Madrycie tamtejsze Atletico podjęło Arsenal w ramach pierwszego spotkania półfinałowego wspomnianych rozgrywek.
Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, a obydwa gole padły... z rzutów karnych. Po ostatnim gwizdku głośno zrobiło się o pracy arbitra. Danny Makkelie, bo o nim mowa prowadził starcie w dość chaotyczny sposób, co na antenie Canal+ zaznaczył Adam Lyczmański, były sędzia międzynarodowy.
Jego zdaniem jedenastka dla "Kanonierów" w 43. minucie po faulu Davida Hancko na Viktorze Gyokersie nie powinna być odgwizdana. Jak tłumaczy, gracz angielskiego giganta szukał kontaktu i na niego czekał. Do tego nie opanował piłki w dogodny sposób. Nie jest to ewidentny rzut karny.
- Brak konsekwencji w działaniu. Zawodnik Arsenalu czeka na ten kontakt, piłka jest pod nogami, ale nie opanowana w taki sposób, jak by chciał. Nabiega gracz Atletico wpada w niego, ale czy to jest zdarzenie, które określimy jako ewidentny rzut karny? Moim zdaniem nie - powiedział.
Dyskusja po słowach Lyczmańskiego. Zdania są podzielone
Co więcej, Holender podyktował rzut karny w 78. minucie, gdy popularny "stempel" od Davida Hancko otrzymał Eberechi Eze. Mimo początkowej decyzji o przyznaniu Arsenalowi stałego fragmentu gry ostatecznie po weryfikacji VAR decyzja została zmieniona. Zdaniem eksperta, zasadnie i prawidłowo.
- Pytanie retoryczne: czy to jest klasyczny, soczysty "stempel"? No nie - gracz Arsenalu próbował szukać tego karnego. Pierwotnie mu się to udało. [...] Uważam, że interwencja VAR była zasadna - uzupełnia.
Co ciekawe, z opinią byłego arbitra nie każdy się zgadza. Komentujący nagranie internauci są zupełnie innego zdania i uważają, że ten się myli.
Spotkanie rewanżowe między Arsenalem i Atletico Madryt odbędzie się we wtorek 5 maja. Pierwszy gwizdek zaplanowany jest na godz. 21:00.
Zobacz również:














