Lech Poznań dzięki zeszłotygodniowej wygranej 7:1 z islandzkim Breidablikiem jest już praktycznie pewny awansu do kolejnej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Rewanż w Islandii dla mistrza Polski będzie już formalnością, a dla trenera Nielsa Frederiksena znakomitą okazją do wypróbowania innych rozwiązań personalnych i taktycznych.
"Kolejorz" przechodząc mistrza Islandii ma już zapewniony udział co najmniej w fazie ligowej Ligi Konferencji. W Poznaniu jednak oczekiwania są znacznie większe, a niektórzy optymiści marzą nawet o Lidze Mistrzów. Droga do "piłkarskiego raju" jest jednak bardzo wyboista, a kolejny przeciwnik Lecha będzie stanowił ogromne wyzwanie.
Jeżeli w środowym rewanżu nie dojdzie do bezprecedensowego trzęsienia ziemi, Lech w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów zmierzy się z serbską Crveną zvezdą Belgrad. Jest to rywal ze zdecydowanie wyższej półki, który na arenie krajowej stał się absolutnym hegemonem. Mistrz Serbii jest również stałym bywalcem europejskich pucharów - w ostatnich dwóch sezonach dostawał się do zasadniczych faz Ligi Mistrzów, a przez wcześniejsze trzy lata bardzo dobrze radził sobie w rozgrywkach Ligi Europy.
Rewanż był już formalnością. Crvena zvezda Belgrad rywalem Lecha w kolejnej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów
W potyczce z reprezentującym Gibraltar Lincoln Red Imps Crvena zvezda była bezapelacyjnym faworytem. Pogromu można było spodziewać się już w pierwszej potyczce obu klubów. Dość nieoczekiwanie do tego jednak nie doszło. Serbowie w zeszłym tygodniu wygrali na wyjeździe "zaledwie" 1:0. Różnica klas w Gibraltarze była widoczna, a na domiar wszystkiego, Crvena zvezda przez całą drugą połowę grała w osłabieniu. Prowadzący to spotkanie polski sędzia Damian Kos dostrzegł niesportowe zachowanie zawodnika serbskiego klubu Youngwoo Seola i wykluczył go z dalszej rywalizacji.
Jednobramkowa zaliczka nie zwiastowała żadnych emocji przed rewanżowym spotkaniem - poziom sportowy dwóch drużyn różni się tak bardzo, że naprawdę trudno było spodziewać się jakiegokolwiek zaskoczenia. W istocie tak było, Crvena zvezda sprawę rozstrzygnięcia dwumeczu rozstrzygnęła już w pierwszym kwadransie. Po 16. minutach było 2:0, natomiast na przerwę zawodnicy gospodarzy schodzili z prowadzeniem 4:0.
Po przerwie przewaga na boisku faworytów nie stopniała. Nie przeszkodziło to jednak "kopciuszkowi" w strzeleniu honorowego gola, co mogą rozpatrywać w kategoriach małego sukcesu. Finalnie rewanżowe spotkanie zakończyło się zwycięstwem Serbów 5:1. A w dwumeczu wygrali oni 6:1.
21:1 w Lidze Mistrzów, kompletna deklasacja. 16-latek absolutnym bohaterem
Crvena zvezda Belgrad będzie bardzo trudnym rywalem dla Lecha Poznań. Jeżeli jednak mistrz Polski na poważnie myśli o rywalizacji w Lidze Mistrzów, to takiego przeciwnika jak serbski hegemon musi pokonać. Spotkania trzeciej rundy eliminacji Champions League zaplanowano na 5-6 oraz 12-13 sierpnia. Na dokładniejsze terminy będziemy musieli poczekać do zakończenia rywalizacji Lecha z Breidablikiem. Wiadomo jednak, że pierwsze spotkanie mistrz Polski rozegra u siebie, a rewanż odbędzie się w Belgradzie.
Zobacz również:













