Reklama

Reklama

Piłkarze Bayernu zrealizowali cel

- Odkąd wiemy, że finał Ligi Mistrzów odbędzie się w Monachium, wszyscy mieliśmy jeden cel: zagrać w nim - powiedział Bastian Schweinsteiger.

Pomocnik Bayernu Monachium wykorzystał decydującego karnego, który zdecydował o awansie jego zespołu kosztem Realu Madryt.

Reklama

Bawarczycy wyeliminowali "Królewskich" 3-1 po serii "jedenastek". Rzuty karne wykorzystali David Alaba, Mario Gomez i właśnie Schweinsteiger.

- Jesteśmy wykończeni, ale bardzo szczęśliwi - stwierdził Schweinsteiger. Bohaterem w ekipie Bayernu został bramkarz Manuel Neuer. Obronił uderzenia z rzutów karnych Cristiana Ronaldo i Kaki. Co prawda jego odpowiednik w Realu Iker Casillas nie dał się pokonać Toniemu Kroosowi i Philippowi Lahmowi, ale potem "jedenastkę" przestrzelił jeszcze Sergio Ramos.

- Wszyscy ciężko pracowaliśmy na ten sukces - mówił zadowolony Neuer. - W obu pojedynkach szliśmy na równi z Realem i na końcu zasłużyliśmy na wygraną. Chciałem obronić karne za wszelką cenę. Szczęście oczywiście odegrało swoją rolę - dodał bramkarz monachijczyków.

Z sukcesu klubu bardzo cieszył się prezes Bayernu. - Nie byłem świadkiem czegoś podobnego przez 40 lat, odkąd jestem w zawodowym futbolu. To przebija wszystko, czego doświadczyłem w latach 70. i 80. To była piłka nożna na najwyższym poziomie - tłumaczył Karl-Heinz Rummenigge.

Swoich zawodników chwalił także trener Jupp Heynckes, który w 1998 roku wygrał Ligę Mistrzów z... Realem Madryt. - Cieszę się zarówno ze względu na piłkarzy, jak i wszystkich pracowników klubu - powiedział. - W pierwszych 15 minutach mieliśmy spore problemy, ale potem, przez długi okres, graliśmy wyśmienity futbol - stwierdził szkoleniowiec Bayernu.

Real po dwóch trafieniach Cristiana Ronaldo szybko objął prowadzenie 2-0, ale gol Arjena Robbena strzelony z rzutu karnego w 27. minucie wyrównał stan rywalizacji w dwumeczu. Potem bramki już nie padły i awansie klubu z Bawarii zadecydowały rzuty karne.

Finał Ligi Mistrzów odbędzie się 19 maja w Monachium. Bayern przystąpi do niego bez zawieszonych za kartki: Holgera Badstubera, Alaby i Luiza Gustavo. Jego rywalem będzie Chelsea Londyn, która w drugim półfinale wyeliminowała FC Barcelona.

Zobacz terminarz Ligi Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje