Reklama

Reklama

Piłkarska LM. UEFA o sytuacji w Lizbonie: na razie nie ma powodu myśleć o planie B

"Na razie nie ma powodu, by myśleć o planie B" - zapewnia UEFA odnosząc się do sytuacji w Lizbonie i okolicach, gdzie 1 lipca ma wrócić część restrykcji w związku z epidemią koronawirusa, a w połowie sierpnia odbyć się turniej finałowy piłkarskiej Ligi Mistrzów.

"Na razie nie ma powodu, aby myśleć o planie B. Jednak monitorujemy sytuację w Lizbonie codziennie i jeśli będzie to konieczne, podejmiemy niezbędne decyzje" - odpowiedziała w piątek UEFA na pytanie agencji dpa o komentarz do sytuacji w Portugalii.

Reklama

W rejonie stolicy poziom zakażeń koronawirusem wciąż jest wysoki i rząd premiera Antonio Costy zdecydował się zrobić "krok w tył". Wśród przywróconych obostrzeń będzie m.in. obowiązek zamykania sklepów spożywczych o godz. 20 z wyjątkiem supermarketów, które będą mogły funkcjonować o dwie godziny dłużej, zakaz funkcjonowania placówek gastronomicznych oferujących głównie alkohol, a także ograniczenie działalności placówek handlowych, które nie oferują dóbr podstawowych. Restrykcje nie dotkną jednak centrum Lizbony.

Jak dodano, UEFA jest w stałym kontakcie z portugalską federacją i władzami kraju.

"Mamy nadzieję, że wszystko będzie dobrze i Final Eight zgodnie z planem odbędzie w Portugalii w ustalonym terminie" - podsumowano.

Począwszy od ćwierćfinałów wszystkie mecze Ligi Mistrzów mają zostać rozegrane w Lizbonie od 12 do 23 sierpnia, a poszczególne fazy miniturnieju będą odbywać się bez spotkań rewanżowych. Pierwotnie finał miał się odbyć 30 maja w Stambule, ale rozgrywki zostały zawieszone w marcu z powodu koronawriusa.

Na razie pewne miejsca w ćwierćfinale są: Atletico Madryt, które w 1/8 finału wyeliminowało broniący trofeum Liverpool, Paris Saint-Germain oraz debiutujące na tym poziomie RB Lipsk i Atalanta Bergamo. W pozostałych czterech parach 1/8 finału zdążono przed przymusową przerwą rozegrać tylko pierwsze pojedynki. Rewanże zaplanowano na 7/8 sierpnia.

#POMAGAMINTERIA

1 czerwca reprezentantka Polski w kolarstwie górskim Rita Malinkiewicz i jej koleżanka Katarzyna Konwa jechały na trening w ramach autorskiego projektu Rity dla pasjonatów kolarstwa #RittRide for all. Z niewyjaśnionych przyczyn w Wilkowicach koło Bielska-Białej wjechał w nie samochód jadący z naprzeciwka. Kasia przeszła wiele operacji, w tym zabieg zespolenia połamanego kręgosłupa i połamanej twarzoczaszki oraz częściową rekonstrukcję nosa i języka. Rita nadal pozostaje w śpiączce farmakologicznej, a jej obecny stan zdrowia jest bardzo ciężki. Potrzeba pieniędzy na ich leczenie i rehabilitację - dołącz do zbiórki. Sprawdź szczegóły >>>




Dowiedz się więcej na temat: UEFA | Liga Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje