Reklama

Reklama

Paulo Dybala największym bohaterem ćwierćfinałów Ligi Mistrzów. Nie chciał grać dla Polski

Jego dziadek był Polakiem, nazywają go "następcą Messiego" i wkrótce ma za wielką kasę trafić do Barcelony. Paulo Dybala, czy raczej dla nas Dybała, był największym bohaterem ćwierćfinałów Ligi Mistrzów. Kilka lat temu odmówił gry dla Polski.

Dynamika, mocny, celny i niesygnalizowany strzał - dzięki tym atutom napastnik Juventusu dwukrotnie zaskoczył bramkarza Barcy Marca-Andre ter Stegena. "Stara Dama" wygrała 3-0 i nawet najwięksi fani "Dumy Katalonii" stracili wiarę w to, że znowu uda się cudowne odrobienie strat z pierwszego meczu, jakie miało miejsce ponad miesiąc temu, po 0-4 z PSG.

Reklama

Dziadek Paula - Bolesław Dybała, wychował się w Kraśniowie. Dziś to powiat Kazimierza, województwo świętokrzyskie. W wieku kilkunastu lat wyjechał do Argentyny i tam się zadomowił. Paul po polsku jest w stanie powiedzieć tylko "tak" i "na zdrowie", ale szacunek dla dziadka - Polaka mu pozostał.

Maciej Chorążyk, który dla PZPN-u łowi talenty z polskimi korzeniami, znalazł do niego kontakt sześć lat temu.

- Gdy Paulo miał 17 lat, nasz skaut działający w Argentynie złapał do niego kontakt. Próbowałem Dybałę namówić do gry dla reprezentacji Polski, ale odpisał mi, że nie jest zainteresowany i dziękuje. Potem dał mi jeszcze numer telefonu, ale od razu zaznaczył, ze chce grać dla swej ojczyzny - Argentyny - wspomina Chorążyk w rozmowie z Interią.

- Wtedy Paulo był wyróżniającym się nastolatkiem, a nie gwiazdą dużego formatu. Na tym historia się zakończyła. Nic na siłę - dodaje.

Teraz Dybala jest wielką gwiazdą Juve, na którą ostrzą sobie zęby najbogatsze kluby, wycenianą na 50 mln euro, ale gdy dostał propozycję gry dla Polski, był piłkarzem Instituto de Cordoba

Dybały nie zachęciła nawet większa perspektywa na grę, niż w reprezentacji, której atak zabezpieczają Leo Messi, Gonzalo Higuain, Angel di Maria, Kun Aguero.

- W Argentynie Paulo też będzie miał pewne miejsce. To tylko kwestia czasu. Paulo wkrótce przejdzie pewnie do Barcelony, u nowego selekcjonera Argentyny powinien grać - uważa Chorążyk.

Włoskie i argentyńskie media spekulują, że Dybala będzie nowym Messim.

- Może aż tak wielki nie będzie, ale zrobi oszałamiającą karierę - podkreśla Chorążyk.

Dodaje, że problemem przy repolonizacji Paula był nie tylko brak paszportu, ale też dokumentów potwierdzających polską narodowość dziadka Bolesława, a włoski paszport, dzięki pochodzeniu matki, dostał niemal od ręki.

W siedmiu występach w Lidze Mistrzów Dybala rozegrał 500 minut, zdobył cztery gole i oddał 16 strzałów. Miał solidną dokładność podań. Z 272 aż 236 dotarło do celu, co daje mu skuteczność 87 procent.

Dzisiaj przedłużył kontrakt z Juventusem do 2022 r., ale nie po to, by tam zostać, lecz by wynegocjować lepszą ofertę dla klubu i siebie od ewentualnego nowego klubu. Ostatnie spekulowano, że trafi do Barcelony.

Michał Białoński

Dowiedz się więcej na temat: Paulo Dybala | Juventus Turyn

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama