Pajor bohaterką, Barcelona w finale Ligi Mistrzyń. Bayern znokautowany
Do rewanżowego starcia w półfinale Ligi Mistrzyń z Bayernem Monachium Barca Femeni przystępowała przy remisie 1:1 z pierwszego spotkania. Na swoim terenie Ewa Pajor i spółka okazały się zdecydowanie za mocne dla ekipy ze stolicy Bawarii. Polska napastniczka znów wpisała się na listę strzelczyń i była jedną z bohaterek Barcelony. Mecz zakończył się wynikiem 4:2, a awans do wielkiego finału stał się faktem.

W pierwszym meczu w Monachium padł remis 1:1. W tamtym spotkaniu Ewa Pajor wpisała się na listę strzelczyń już w 8. minucie. W drugiej połowie odpowiedziała Franziska Kett.
Ostatnia z wymienionych pod koniec meczu dopuściła się fatalnego zachowania. W ferworze walki o piłkę pociągnęła Salmę Paralluelo za włosy i obejrzała bezpośrednią czerwoną kartkę.
Bayern pierwszy mecz u siebie zakończył więc bez zaliczki bramkowej i ze sporym osłabieniem.
W 13. minucie rewanżu padł pierwszy gol w tym spotkaniu. Bramkę dla Barcy Femeni zdobyła wspomniana już wyżej Salma Paralluelo.
Kilka minut później Bayern odpowiedział trafieniem na 1:1. Na listę strzelczyń wpisała się wówczas Linda Dallmann. Drużyna z Niemiec remisem nie cieszyła się jednak zbyt długo. Chwilę później Barcelona znów wyszła na prowadzenia za sprawą trafienia niezawodnej Alexii Putellas.
Do przerwy utrzymał się wynik 2:1 dla Barcy Femeni. Ewa Pajor i spółka musiała więc przetrwać drugą połowę. To miał być ostatni krok w drodze po awans do wielkiego finału Ligi Mistrzyń.
Barca Femeni dopełnia dzieła. Jest awans do finału, Pajor jedną z bohaterek
Druga połowa trwała od 10 minut, kiedy gola zdobyła Ewa Pajor. Polka znakomicie wykorzystała podanie od Salmy Paralluelo i tym samym praktycznie przesądziłą losy rywalizacji z Bayernem.
Niemieckiej drużynie odechciało się grać, a gospodynie ani myślały zdejmować nogę z gazu. Po trzech minutach padła bramka na 4:1 autorstwa Alexii Putellas.
Piłkarki Bayernu mogły być już zdemotywowane do dalszej walki, ale jednak znalazły w sobie dość sił, aby zdobyć gola na 2:4. Pernille Harder zdobyła bramkę, która teoretycznie przedłużyła nam emocje w tym spotkaniu.
W doliczonym czasie gry padł jeszcze gol dla Bayernu, ale po weryfikacji okazało się, że była pozycja spalona. Mecz zakończył się więc wynikiem 4:2. Dwa gole Ewy Pajor w całym tym dwumeczu były kluczowe.
Barca Femeni w wielkim finale zmierzy się z Olympique Lyon. Klub ten będzie miał okazję wygrać swoją dziewiątą Ligę Mistrzyń - pod tym względem żadna inna drużyna nie może się z nim równać.
Barcelona natomiast powalczy o swój czwarty triumf. Ewa Pajor może wygrać to trofeum po raz pierwszy w swojej karierze.












