Ogromne osłabienie Barcelony. Potwierdził się czarny scenariusz, tuż przed LM
Kiedy już wydawało się, że Raphinha wraca do dobrej dyspocyzji i znów może stać się wiodącą postacią drużyny Hansiego Flicka, Brazylijczyk doznał kontuzji w meczu towarzystkim reprezentacji Brazylii. Chaos informacyjny płynący z Ameryki Południowej nie poprawiał sytuacji, jednak FC Barcelona rozwiała wszelkie wątpliwości. Spełnił się czarny scenariusz, szczególnie w kontekście walki o Ligę Mistrzów. W ostatnich straciach z Atletico, to właśnie Raphinha był jedną z najważniejszych postaci na boisku.

Sezon 2025/2026 wchodzi w decydującą fazę, a FC Barcelona nadal liczy się w grze o mistrzostwo Hiszpanii oraz Ligę Mistrzów. Nie jest tajemnicą, że Hansi Flick i tak zmaga się z wielkimi problemami, bowiem ani Robert Lewandowski, ani Ferran Torres nie strzelają dla "Blaugrany", jak na zawołanie. Teraz jednak kłopot robi się o wiele większy.
Raphinha nie dokończył meczu towarzyskiego z reprezentacją Francji i zgłaszając problemy, został zmieniony. W Brazylii natychmiast zapanował chaos informacyjny, przez który ciężko było ocenić, jak poważna może być kontuzja piłkarza. - W Brazylii pojawiły się sprzeczne spekulacje, od zwykłego bólu mięśni po możliwość opuszczenia Mistrzostw Świata, mimo że do turnieju pozostały jeszcze ponad dwa miesiące - zaznaczył kataloński "Sport".
Z pomocą przyszła FC Barcelona, ale nie przekazała dobrych wieści. Raphinha nie zagra aż do maja. "Raphinha ma kontuzję prawego ścięgna podkolanowego, co potwierdziły badania medyczne przeprowadzone przez Brazylijską Federację Piłki Nożnej (CBF) po dyskomforcie, jakiego piłkarz doświadczył podczas czwartkowego meczu Brazylia - Francja w Bostonie. Zawodnik wraca do Barcelony, aby rozpocząć odpowiednie leczenie. Szacowany czas rekonwalescencji to pięć tygodni" - przekazała "Blaugrana" w oficjalnym komunikacie.
Te informacje z pewnością odbiły się szerokim echem na Estadio Metropolitano w Madrycie. Atletico bowiem jest kolejnym rywalem Barcelony w Lidze Mistrzów. Po tym, jak "Los Rojiblancos" wyeliminowali Barcelonę z Pucharu Króla, teraz historia może się powtórzyć także w Champions League.
Tylko w trzech ostatnich spotkaniach pomiędzy tymi drużynami, Rahpinha strzelił 2 z 6 bramek "Blaugrany". Trzech ostatnich meczach Ligi Mistrzów z kolei, Brazylijczyk miał udział przy 6 golach (3 bramki i 3 asysty). W niedawnym starciu z Sevillą z kolei zanotował hattricka i widać było, że Raphinha znów zaczyna łapać wyborną formę.
W przypadku ewentualnego awansu Barcelony do półfinału Champions League, Brazylijczyk ma opuścić także pierwsze spotkanie.








![Boks: Fury - Machmudow. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MMHH1XPQMXR4A-C401.webp)


![Ekstraklasa: Legia - Górnik. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MM15SL77EESSO-C401.webp)
