Niemcy nie wytrzymali. Od razu to wytknęli. Zawrzało po hicie Bayernu w Lidze Mistrzów
Jeszcze przed startem półfinałów Ligi Mistrzów wydawało się jasne, że więcej goli zobaczymy w rywalizacji Paris Saint-Germain z Bayernem Monachium. Pierwszy mecz między tymi ekipami zdaje się potwierdzać tę teorię. PSG wygrało bowiem 5:4, ale nie zabrakło kontrowersji. - To najgorsza rzecz w piłce nożnej. Zwolnione tempo to najgorsza rzecz - grzmiał Christopher Kramer cytowany przez "Sport1.de".

Z poprzedniej edycji Ligi Mistrzów kibice zapamiętają na lata przede wszystkim kosmiczny występ Paris Saint-Germain w finale, ale także niesamowity półfinałowy dwumecz między FC Barcelona i Interem Mediolan. Mogłoby się wydawać, że tego, co wydarzyło się w hiszpańsko-włoskiej rywalizacji nie da się przebić.
Wówczas dwumecz skończył się wynikiem 7:6 dla Interu. W tym sezonie znów na etapie półfinałów pojawił się jednak mocny kandydat do stworzenia jeszcze lepszego widowiska. Tym stał się dwumecz między Paris Saint-Germain oraz Bayernem Monachium. Na papierze wszystko zapowiadało mnóstwo strzelonych goli.
Szalony mecz Bayernu. Niemcy komentują
Właściwie już po pierwszym spotkaniu można spokojnie stwierdzić, że te oczekiwania się potwierdziły. W Paryżu zobaczyliśmy prawdopodobnie mecz sezonu. Zespół gospodarzy wygrał 5:4, więc wszystko rozsztrzygnie się na stadionie Bayernu Monachium za tydzień. W pierwszym meczu nie zabrakło kontrowersji.
Niemcy wskazują przede wszystkim na podyktowany dla PSG rzut karny. "Znów to super zwolnione tempo! Znów to super zwolnione tempo, bo on tak odlatuje. W normalnych nagraniach tak nie jest. To najgorsza rzecz w piłce nożnej, super zwolnione tempo. Wszystko wygląda o wiele gorzej" - grzmiał Christopher Kramer cytowany przez "Sport1.de".
"Historyczny pierwszy mecz półfinału Ligi Mistrzów dobiegł końca: Paris Saint-Germain przystąpi do rewanżu w przyszłą środę z "tylko" niewielką przewagą. Francuska drużyna wygrywa ten pełen goli i absolutnie szalony pojedynek, ale Bayern Monachium wykazał się ogromną odpornością i zredukował stratę trzech bramek do zaledwie jednej" - czytamy na "kicker.de".
"Wszystko jest jeszcze otwarte przed rewanżem za osiem dni. Trener Bayernu, Kompany, również będzie mógł wrócić na ławkę. Niezależnie od wyniku, obie drużyny zapewniły zapierające dech w piersiach widowisko kibicom na Parc des Princes i przed telewizorami. Trudno o bardziej światowej klasy widowisko" - podsumowano.
"Piłkarskie szaleństwo Bayernu w Paryżu! Dziękujemy za te 90 minut prawdziwego piłkarskiego kunsztu! W niesamowitym widowisku, prezentującym najlepsze formacje ofensywne na świecie, Bayern Monachium nie zdołał pokonać obrońcy tytułu Paris Saint-Germain w pierwszym meczu półfinału Ligi Mistrzów, przegrywając 4:5. Dziewięć bramek, dwa rzuty karne, okazje po obu stronach - krótko mówiąc: mecz, który przejdzie do historii" - komentuje "Bild.de".





![Mundial 2026: Francja - Senegal. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MXFJCTH0IKD5M-C401.webp)





