Nie hamował się po porażce Barcelony. Oberwał też Lewandowski, koszmar
Społeczność Barcelony przeżyła trudną noc. We wtorek mistrzowie Hiszpanii przegrali 0:3 z londyńską Chelsea na Stamford Bridge. Nawet wyrzucenie z boiska Ronalda Araujo nie tłumaczy przyjezdnych z Camp Nou, bo jak podkreślały media, nawet w grze 11 vs 11 podopieczni Hansiego Flicka mieli duże problemy. Jota Jordi z programu "El Chiringuito de Jugones" wystawił noty piłkarzom. Był ostry.

FC Barcelona pogorszyła swoją sytuację w walce o fazę 1/8 finału Ligi Mistrzów i tym samym uniknięcie konieczności gry w lutym w 1/16 finału. Po pięciu kolejkach ma bilans 2-1-2, we wtorek dopisała do niego przegraną z londyńską Chelsea. Na Stamford Bridge było 3:0, a gole strzelili Jules Kounde (samobójcza), Estevao i Liam Delap. Podopieczni Hansiego Flicka będą musieli prawdopodobnie wygrać trzy pozostałe mecze i liczyć na kilka potknięć oponentów, by liczyć na miejsce w TOP8 i tym samym bezpośredni awans do marcowej 1/8 finału.
Reakcje hiszpańskich nie mogły być łagodne. O treści artykułów najważniejszych gazet można przeczytać pod tym linkiem.
Hamować się też nie zamierzał Jota Jordi, ekspert programu "El Chiringuito de Jugones". W ostatnim czasie na media społecznościowe nagrywane są z nim rolki, w których po każdym meczu ocenia piłkarzy "Dumy Katalonii". 42-latek nie wystawił zbyt wysokich not i trudno się dziwić.
Obowiązywała skala dziesięciostopniowa.
Oceny piłkarzy Barcelony za mecz z Chelsea okiem Joty Jordiego:
Joan Garcia - 6
Jules Kounde - 0
Ronald Araujo - 3
Pau Cubarsi - 6
Alejandro Balde - 6
Frenkie de Jong - 2
Eric Garcia - 1
Fermin Lopez - 6
Lamine Yamal - 6
Robert Lewandowski - 3
Ferran Torres - 5
Zero przy nazwisku francuskiego defensora to nie pomyłka. Jordi uchodzi za radykalnego, polaryzującego eksperta. Uwielbia "Blaugranę", jest socio (numer 33 443), ale gdy trzeba, nie wstrzymuje się przed bardzo ostrą, być może wręcz przesadzoną krytyką.
Jak widać, aż pięciu zawodników dostało "szóstki", co jest niezłą notą. Trochę oberwało się Lewandowskiemu - otrzymał identyczną ocenę co Ronald Araujo, a urugwajski obrońca wyleciał przecież z boiska w 44. minucie.













