Reklama

Reklama

MU zapewnił sobie finał na Wembley

Manchester United będzie rywalem FC Barcelona w finale LM (28 maja na Wembley), po tym jak pokonał u siebie Schalke Gelsenkirchen 4-1.

Zobacz zapis relacji na żywo z tego meczu

Reklama

"Czerwone Diabły" w dwumeczu zwyciężyły nawet 6-1. Prawdopodobnie na Old Trafford swoją przygodę z tymi rozgrywkami zakończył Raul, najlepszy strzelec w ich historii (w Lidze Mistrzów strzelił aż 72 gole).

Sir Alex Ferguson w wyjściowej jedenastce wystawił tylko dwóch piłkarzy, którzy również zaczynali spotkanie w Gelsenkirchen - Edwina van der Sara i Antonia Valencię. Ryan Giggs, Javier Hernandez czy Nemanja Vidić usiedli tylko na ławce rezerwowych, podobnie jak Tomasz Kuszczak, a Wayne Rooney i Rio Ferdinand oglądali poczynania kolegów z trybun.

Szkot mógł sobie pozwolić na taką roszadę, mając dwubramkową zaliczkę, a ponadto z pewnością brał pod uwagę, że w niedzielę jego podopiecznych czeka pojedynek z Chelsea Londyn, bardzo ważny w kontekście mistrzostwa Anglii.

"Czerwone Diabły" od początku rewanżowego meczu z Schalke czekały na rozwój wypadków. Goście próbowali coś zdziałać, ale bez powodzenia. Cierpliwość gospodarzy została nagrodzona w 28. minucie. Atsuto Uchida stracił piłkę na połowie MU, Darron Gibson zagrał prostopadle do Valencii, który strzelił obok interweniującego Manuela Neuera. Chwilę później było już 2-0. Gospodarze rozegrali piłkę po wyrzucie z autu, Valencia wystawił ją stojącemu na 15. metrze Gibsonowi, a ten natychmiast uderzył. Strzał był mocny, ale nie powinien przełamać rąk bramkarza i od słupka wpaść do siatki.

Gdy wydawało się, że MU w pełni kontroluje sytuację, to jego piłkarzom przydarzył się błąd. W 35. min Chris Smalling stracił piłkę przy jej wyprowadzeniu, Julian Draxler podał do Uchidy, który dośrodkował w pole karne. Tam był już Raul, który został jednak zablokowany, ale piłka trafiła do Jose Manuela Jurado, a ten oddał precyzyjny strzał z 14 metrów nie dając szans van der Sarowi.

Ralf Rangnick postawił wszystko na jedną kartę wpuszczając po przerwie na boisko drugiego napastnika - Brazylijczyka Edu, potem pojawił się na nim Klaas-Jan Huntelaar, ale uznane gole strzelali tylko podopieczni Fergusona. Dwa razy zrobił to Anderson (w 72. i 76. minucie), a rozluźniony Ferguson w końcówce spotkania mógł żartować na ławce rezerwowych ze swoimi asystentami.

W środę padły jeszcze dwie bramki, ale zarówno w przypadku Chrisa Smallinga, jak i Huntelaara, sędzia odgwizdywał pozycję spaloną.

W tym roku dojdzie więc do powtórki z 2009, kiedy Barcelona i Manchester United spotkały się w finale Ligi Mistrzów w Rzymie. Wtedy 2-0 wygrali podopieczni Josepa Guardioli, który w środę z trybun Old Trafford przyglądał się poczynaniom przyszłego rywala.

Manchester United - Schalke 04 Gelsenkirchen 4-1 (2-1)

Bramki: Anderson (72., 76.), Antonio Valencia (26.), Darron Gibson (31.) - Jose Manuel Jurado (35.).

Sędziował Pedro Proenca (Portugalia). Widzów: 74 607.

Pierwszy mecz - 2-0. Awans - Manchester United.

Manchester United: Edwin van der Sar - Rafael (60-Patrice Evra), Chris Smalling, Jonny Evans, John O'Shea - Antonio Valencia, Paul Scholes (73-Darren Fletcher), Nani, Darron Gibson, Anderson - Dymitar Berbatow (77-Michael Owen).

Schalke: Manuel Neuer - Atsuto Uchida, Benedikt Hoewedes (70-Klaas-Jan Huntelaar), Christoph Metzelder, Sergio Escudero - Jefferson Farfan (75-Joel Matip), Kyriakos Papadopoulos, Jose Manuel Jurado, Alexander Baumjohann (46-Edu) - Julian Draxler, Raul.

Zobacz półfinałowe rozstrzygnięcia w Lidze Mistrzów!

Dowiedz się więcej na temat: united | FC Barcelona | Manchester United | Liga Mistrzów | Schalke 04

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje