Reklama

Reklama

Media o wspaniałej grze Lewandowskiego i Bayernu

Nie milkną echa wtorkowej demolki, jaką sprawił Bayern Monachium piłkarzom FC Porto, wygrywając 6-1 w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Dużo pochwał zbiera strzelec dwóch goli Robert Lewandowski.

Niemieckie i zagraniczne media zachwycone są Lewandowskim i Bayernem po strzeleckim popisie bawarskiej drużyny. "El Big Lewandowski" - napisał na Twitterze hiszpański dziennikarz.

Reklama

Piłkarze Bayernu po końcowym gwizdku sędziego zachowywali się na murawie, jakby zdobyli już tytuł. Thomas Mueller wspiął się na płot, by być bliżej kibiców. Chwycił megafon i śpiewał razem z nimi. Inni tańczyli na środku boiska i się ściskali.

Mistrzowie Niemiec po przegranym pierwszym wyjazdowym spotkaniu ćwierćfinału 1-3 mieli bardzo trudną sytuację, ale udowodnili we wtorek, że nadal są poważnym kandydatem do końcowego zwycięstwa.

- To była magiczna noc. Niewiele takich przeżyłem, a przecież z futbolem jestem związany już dosyć długo - powiedział prezes klubu Karl-Heinz Rummenigge.

Bawarczycy w półfinale Champions League wystąpią po raz czwarty z rzędu.

Dopiero po raz piąty w historii tych rozgrywek jednemu klubowi udało się strzelić pięć bramek w jednej połowie, po raz trzeci tą drużyną jest Bayern. Mimo wszystko trener Pep Guardiola, dla którego był to setny mecz na ławce szkoleniowej, podszedł z wielkim spokojem do wyczynu swoich podopiecznych.

- Możemy i umiemy grać lepiej - powiedział na konferencji prasowej i dodał: - Po porażce w Portugalii piłkarze byli tylko moimi bohaterami, teraz kochają ich wszyscy.

Guardiola był do tego stopnia energiczny przy linii bocznej, że... pękły mu spodnie. Później się z tego śmiał: "Przecież nic wielkiego się nie stało".

Zachwycone były zagraniczne media, które nie tylko chwaliły Bayern, ale i Lewandowskiego, który strzelił dwa gole.

- Robert Lewandowski poprowadził wspaniałych Bawarczyków do zwycięstwa 6-1. Bayern szybko znalazł się na odpowiednim torze i już po 45 minutach prowadzili 5-0 - napisał angielski "Mirror".

Gazeta "Daily Mail" pyta: "Kryzys? Jaki kryzys? Znakomity Bayern pokazał styl. Drużyna Pepa dopłynęła do półfinału Ligi Mistrzów".

- To był piłkarski huragan. Prawdziwa lawina. To, co Bayern zrobił w pierwszej połowie z Porto, jest historyczne - można przeczytać w hiszpańskim "Asie".

Z kolei "Marca" uważa, że Guardiola znalazł odpowiednią receptą na portugalskich gigantów. - Nie miał litości i zmasakrował drużynę swojego przyjaciela - napisał dziennikarz.

W piątek Bayern dowie się, kto będzie jego rywalem w półfinale. Losowanie odbędzie się w Nyonie.

W najbliższy weekend Bawarczycy mogą zapewnić sobie już tytuł mistrza kraju, a we wtorek czeka ich półfinał Pucharu Niemiec - rywalem Borussia Dortmund.

Liga Mistrzów: wyniki, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje