Mecz jednego aktora. A Polak robił co mógł, gol po 124 sekundach
Serhou Guirassy w ostatnim czasie wraca do świetnej dyspozycji, o czym na własnej skórze przekonała się Atalanta. Gwinejczyk był najlepszym zawodnikiem na boisku, strzelając bramkę i zaliczając asystę. Dzięki niemu Borussia wygrała 2:0, chociaż wynik mógł być zupełnie inny. Nicola Zalewski wypracowywał swoim kolegom świetne sytuacje, ale żadna z nich nie zamieniła się na bramkę.

Signal Iduna Park wypełniła się po brzegi kibicami, którzy chcieli zobaczyć mecz BVB z Atalantą. Problemy z dojazdem piłkarzy do stadionu zmusiły jednak władze do rozpoczęcia spotkania kwadrans po 21:00. Kiedy sędzia dał już znak do gry, kibice gospodarzy nie musieli długo czekać na bramkę - ta padła już w drugiej minucie i czwartej sekundzie. I co nieco dołożył do niej Nicola Zalewski, ale to nie powód do zadowolenia.
Julian Ryerson zakręcił się na prawym skrzydle, a Polak w pewnym momencie odpuścił atak na rywala, po uprzednim doskoczeniu do Norwega. Ten wykorzystał okazję i dośrodkował - wprost na głowę Serhou Guirassy'ego. Gwinejczyk dołożył tylko głowę i wpakował piłkę do siatki.
Polak szybko wziął się do roboty w ofensywie i niespełna 20 minut później powinien mieć już na koncie asystę. Zalewski urwał się lewym skrzydłem i wpadł w pole karne, na koniec podając wzdłuż bramki. Żaden z kolegów jednak nie zamknął tej akcji.
Trzy minuty po tej szarży, Zalewski znów znalazł się w polu karnym rywali, ale tym razem zdawał się za długo zwlekać z decyzją o strzale lub podaniu i ostatecznie zdecydował się na to drugie. Próba została jednak zablokowana, a Gianluca Scamacca nie był w stanie uderzyć na bramkę Gregora Kobela.
Przed przerwą Atalanta raz jeszcze miała okazję przekonać się, jak niebezpieczny w ataku jest Guirassy, który tym razem dołożył asystę. Gwinejczyk był niedościgniony na lewym skrzydle napędzając kontrę, a w kluczowym momencie podał do Maximiliana Beiera. Niemiec dołożył tylko nogę i dopełnił formalności.
Po zmianie stron Atalanta rzuciła się do odrabiania strat, ale nie mogła znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną defensywę rywali. Na 20 minut przed końcem spotkania Nicola Zalewski znów dał o sobie znać i widząc niemoc swoich kolegów, postanowił uderzyć sprzed pola karnego. Na jego nieszczęście, piłka zatrzymała się na Karimie Adeyemim.
Chwilę później, po kontrze Adeyemiego, w polu karnym Atalanty upadł Jobe Bellingham, ale sędzia ani myślał dyktować w tej sytuacji rzut karny. Jego zdaniem pomocnik BVB sam szukał kontaktu z rywalem.
Ostatecznie Nicola Zalewski zakończył swój udział w meczu w 82. minucie, gdy jego miejsce na murawie zajął Lazar Samardžić. Wynik nie uległ już jednak zamianie i Borussia wygrała 2:0, mając bezpieczną zaliczkę przed rewanżem, do którego dojdzie 25 lutego.












![Celta Vigo- Real Madryt. O której godzinie i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MFN5L3CHFMYVL-C401.webp)

![Skoki w Lahti dzisiaj. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA NA ŻYWO, TV]](https://i.iplsc.com/000MFCVGA3N02CGD-C401.webp)
