Reklama

Reklama

Marcelo: Lewandowski jest najgroźniejszym zawodnikiem Borussii

Do pierwszych półfinałowych meczów Ligi Mistrzów jeszcze ponad tydzień, ale w klubach, które wezmą w nich udział, piłkarze już myślą o tych spotkaniach. - Najgroźniejszym zawodnikiem Borussii jest Robert Lewandowski - powiedział Marcelo, obrońca Realu Madryt. "Królewscy" zmierzą się właśnie z zespołem z Dortmundu.

"Trudno wymówić jego nazwisko, a poza tym jest trudny do upilnowania. To szybki napastnik, który jest w bardzo dobrej formie" - stwierdził Marcelo na łamach "Asa". Napastnik reprezentacji Polski jest liderem klasyfikacji strzelców w Bundeslidze z 22 golami, gdzie trafiał do siatki już w 11 meczach z rzędu.

Reklama

Obie drużyny spotkały się w tym sezonie w fazie grupowej Ligi Mistrzów. W dwumeczu lepsza była Borussia. W Dortmundzie wygrała 2-1 (jedną z bramek zdobył Lewandowski), a na Santiago Bernabeu zremisowała 2-2. Takie wyniki w półfinale dawałyby podopiecznym Juergena Kloppa awans.

"Szanujemy rywala, ale się go nie boimy. Znamy swoją jakość i możemy pokonać tego przeciwnika" - powiedział Mesut Oezil, pomocnik Realu, cytowany przez niemieckiego "Kickera".

"Naszym celem jest wygranie Ligi Mistrzów. Pracowaliśmy na to cały rok. Dlatego zrobimy wszystko, by wyeliminować Borussię. Po meczach grupowych nasze zespoły nie mają przed sobą żadnych tajemnic" - dodał reprezentant Niemiec.

Oezil urodził się w Gelsenkirchen, więc dla niego potyczka z klubem z Dortmundu jest szczególnie ważna. "Pochodzę z Zagłębia Ruhry i dlatego cieszę się, że będę mógł grać w półfinale Ligi Mistrzów tak blisko swojego domu. Zawsze z przyjemnością występuje w Niemczech" - stwierdził Mesut.

Zadowolony z faktu, że ponownie przyjdzie im zmierzyć się z Borussią, jest Marcelo. "Bardzo lubimy tę drużynę, ponieważ oni nie boją się atakować i w tym aspekcie jesteśmy podobni" - mówił Brazylijczyk na łamach "El Mundo Deportivo".

"Chcemy awansować do finału i jesteśmy do tego dobrze przygotowani. Jesteśmy też blisko w szatni, co potem widać na murawie. Na ulicy ciągle słyszę, jak ludzie mówią o Decimie (10. triumf w Pucharze Europy - przyp. red.) i wiem, że to jest wielkie marzenie kibiców, ale najpierw trzeba marzyć o przejściu do finału. Wszystko po kolei" - tłumaczy lewy obrońca Realu.

Pierwsze spotkanie pomiędzy Borussią a Realem 24 kwietnia na Signal Iduna Park. Rewanż sześć dni później na Santiago Bernabeu.

Zobacz terminarz Ligi Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje